wtorek, 8 marca 2016

Rozdział 42

YO!!! :D

Dziś Dzień Kobiet, więc ja, wraz z chłopakami z PC, życzmy wszystkim czytelniczkom:

* zdrówka ;)
* szczęścia w miłości! <3
* wszystkiego, co najlepsze :D

* Sayu - radości, seksu i namiętności z Aomine! ;D
* Mine - miłości, szczęścia i poczucia humoru z Kise :D
* Aiko - żeby Tetsu zawsze był z tobą i byście mieli przepiękne dzieci <3
* Osama - jak najwięcej przyjaciół, każdego z PC po trochu (ale w dużych ilościach) ;)
* Kimie - jak najwięcej Akashiego (niekoniecznie tego z nożyczkami ;P), rządzenia PC, dzieciątek, radości i.. przyjemnych i romantycznych chwil ze swym mężem! ;D

Wszystkich pozostałym życzę jak najwięcej szczęścia, uśmiechu, zabawy, weny (jeśli piszecie własne opowiadania), i spełnienia marzeń! :*

Dostałyście już coś na dzień najpiękniejszych istot na Ziemi? (tak, chodzi mi oczywiście o kobiety!! :D)


To teraz zapraszam na 42 rozdział! :D (tak, wreszcie go dodałam ^^")

Z ciekawości spytam: wolicie jak opowiada Akina czy Aoś? 
_________________________________________________________________________________


~Akina~

   
  Siedziałam na łóżku w pokoju i przeglądałam dane swojej drużyny pożyczone od Momoi.
 Najszybsza osoba na boisku – Aomine.
 Zdobył najwięcej punktów – Aomine.
 Celność 100% - Aomine.
 Najwięcej poprawnie wykonanych zbiórek – Wakamatsu. O ja cię, jakaś odmiana!
Westchnęłam cicho i odłożyłam na bok te wszystkie papiery. Z jednej strony cieszę się, że Aomine zdobył takie umiejętności, ale z drugiej… Na meczach i tak ich nie wykorzystuje, czasem w ogóle na nie nie przychodzi, a o treningach to już nie wspomnę.
 Nagle do mojego pokoju weszła Sayaka i podała mi jakąś kartkę. Spojrzałam na nią zdziwiona, a ona tylko powiedziała:
 - Zobacz.
 Zerknęłam na kawałek papieru, a po chwili otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia.
 - Kise przeciwko Aomine? – mruknęłam.
 - Tak, w końcu to już ćwierćfinały – odparła, siadając koło mnie. – Wiesz… Ryouta mówił mi, że coś planuje. Chce dosięgnąć poziomu Aomine.
 - Jak?
 - Pojęcia nie mam, ale myślę, że to będzie interesujący mecz.
Uśmiechnęłyśmy się do siebie, po czym Sayaka nagle się ożywiła.
 - Ne, a może pójdziemy na babskie zakupy? Dawno na takich nie byłyśmy, przydadzą nam się.
Moje zastanowienie trwało tylko sekundę. Natychmiast skinęłam głową i spakowałam do torebki portfel i telefon, a następnie udałam się do przedpokoju, by założyć buty. Sayaka przyszła chwilę po mnie, a minutę później byłyśmy już na dworze.
 - To co? – spytała. – Najpierw ciuchy czy buty? A może kosmetyki?
 - Co będzie pierwsze – odparłam ze śmiechem.
Weszłyśmy do pierwszego napotkanego sklepu odzieżowego, ale nie znalazłyśmy w nim niczego ciekawego. Chodziłyśmy po mieście prawie trzy godziny. W między czasie kupiłyśmy sobie po dwie bluzki, parę jeansów, czerwone spódniczki, nowy lakier do paznokci, tusz do rzęs, a Sayaka dodatkowo wybrała cień do powiek. Kiedy szłyśmy w stronę domu, spotkałyśmy Midorimę i Takao.
 - Hej, co tu robicie? – Podeszłyśmy do nich.
 - Shin-chan musi znaleźć sobie szczęśliwy przedmiot na jutro – odparł Takao z uśmiechem. – Wiecie co? – Nachylił się, karząc nam zrobić to samo. – Ostatnio paradował po mieście z różową parasolką.
 Mimowolnie wybuchnęłyśmy śmiechem, co zwróciło uwagę Midorimy.
 - Nie doceniacie potęgi Oha-Asy – burknął tylko i poprawił swoje okulary.
 - Oj, wybacz, Midoś – powiedziała Sayaka.
 - M-midoś? – Tym razem to Kazunari się zaśmiał, co spowodowało u Shintarou jeszcze większą irytację.
 - Takao – syknął.
 Brunet natychmiast się uspokoił, ale coś czułam, że jeszcze nie raz użyje tego przezwiska.
 - Jak ci się gra z nową drużyną? – zapytałam, zmieniając temat.
 - Nie jest najgorzej, pomijając pewne kwestie. – Spojrzał na Takao karcąco. – A co z Aomine?
 I nagle przygasłam. Nie lubię, gdy ktoś o to pyta.
 - Bez zmian. – Odwróciłam głowę. – Nadal omija treningi, a jego motto życiowe to ,,Jedynym, który może mnie pokonać, jestem ja sam”. Sama już nie wiem, jak przekonać go do treningów. Mówić do niego, to jak mówić do ściany. Chociaż chyba ściana szybciej by zrozumiała.
 - Nikt z nas go do końca nie rozumie, więc osądzanie go w ten sposób może jest zbyt pochopne. – Znów poprawił swoje okulary.
 - A wiesz, co jest najgorszym problemem? – Spojrzałam na niego. – Aomine kiedyś kochał kosza, teraz to uczucie zanika. Podczas gry zawsze miał uśmiech na twarzy, teraz zastąpiła go maska obojętności i wyższości. Patrzenie na niego… Zmienił się, a ja po prostu chcę, by był dawnym sobą.
 Między nami zapanowała niezręczna cisza. W końcu odezwał się Takao.
 - Musimy już iść, bo jeszcze trochę, a Shin-chan wpadnie jutro pod samochód, jeśli nie znajdzie tego szczęśliwego przedmiotu.
 - Takao! – syknął Midorima, karcąc go spojrzeniem.
 - Poza tym mamy jutro trening, więc muszę sobie kupić nowe buty – kontynuował brunet, w ogóle nie przejmując się złowieszczym wzrokiem swojego kolegi z drużyny. – Treningi w soboty są szczególnie męczące.
 - Soboty? – mruknęłam. – Jutro sobota?
 - Tak, a co?
 - Która godzina?! – wykrzyknęłam nagle, przypominając sobie o czymś ważnym.
 - Za piętnaście piąta – odpowiedział Takao, lekko zdziwiony moim zachowaniem.
 - Jezus Maria, umówiłam się z Taigą na siedemnastą i kompletnie o tym zapomniałam! – Odwróciłam się i zaczęłam iść w stronę Maji Burgera. – Na razie! – zawołałam.
 Zauważyłam, że Sayaka postanowiła z nimi pójść do sklepu.  Coś mi się wydaje, że ona znalazła dobry kontakt z Takao.

   Udało mi się dojść do Maji Burgera na czas. Taiga był już w środku i jadł wolno hamburgera. Weszłam do środka i usiadłam naprzeciwko niego.
 - Hej – przywitałam się, stawiając zakupy na podłodze.
 - Hej – odpowiedział, odrywając wzrok od okna.
 - Coś taki nie w sosie?
 - Odpadliśmy z gry – burknął. – Przez to, że przegraliśmy z Touou, nie potrafiliśmy się skupić na pozostałych meczach. Na dodatek moja kontuzja nie pozwoliła mi grać. – Ścisnął w ręku papierek po hamburgerze.
 - Przykro mi – szepnęłam. Zerknęłam na niego i przygryzłam wargi. – Taiga, muszę cię o coś spytać. Jesteś zły na Daikiego?
 - He? – Spojrzał na mnie zdziwiony. – Jest najsilniejszy członkiem Pokolenia Cudów, z jakim się do tej pory mierzyłem. To w ogóle chyba najsilniejsza osoba, jaką do tej pory spotkałem. Chcę go pokonać. Chcę mu udowodnić, że on wcale nie jest jedynym, który może go pokonać. Początkowo chciałem to zrobić głównie ze względu na naszą obietnicę, ale po tym, jak grał ze mną w parku… To mój osobisty cel. – Przerwał na chwilę. - Mam być zły za to, że na razie jest lepszy ode mnie? Nie, złość to złe słowo. Owszem, chciałem wygrać, ale po naszym meczu jestem bardziej zszokowany jego umiejętnościami. Ciężko mi to przyznać.. Na chwilę obecną jestem za słaby. – Rozpakował kolejnego hamburgera. – Nie sądziłem, że Pokolenie Cudów jest aż tak silne.
 - A co o nim myślisz?
 - Zadufany w sobie egoista, który potrafi tylko obrażać innych i patrzeć na nich z wyższością. – Połknął kolejnego hamburgera. – Jest chamski, bezczelny, ale jednocześnie bardzo pewny siebie. – Zrobił krótką przerwę. - Zaskoczyło mnie jednak to, że te dzieciaki tak go lubią. – Przestał jeść. – Nie sądziłem, że ktoś taki samolubny może tak dobrze dogadywać się z dziećmi.
 - Prawda? – Uśmiechnęłam się. – Też mnie to zaskoczyło, ale pozytywnie.
 Opowiedziałam mu o naszym obozie letnim, który odbyliśmy w gimnazjum, oraz o tym, jak spotkaliśmy Shosuke. Słuchał z zaciekawieniem, a ja w między czasie zamówiłam sobie shake’a waniliowego. Nie dziwię się, że Kuroko je lubi. Są naprawdę pyszne.
 - Aomine zmierzy się wkrótce z Kise – powiedziałam nagle.
 - Serio? – spytał, kończąc ostatniego hamburgera. – Jak na moje oko, to Aomine jest jednak na razie lepszy.
 Kiwnęłam potwierdzająco głową. Wprawdzie Kise prawdopodobnie nas czymś zaskoczy, ale mimo wszystko wątpię, by pokonał Daikiego. Może przynajmniej dzięki niemu mój chłopak przypomni sobie, za co najbardziej kocha kosza i znów nabierze chęci do treningów. Cóż, zawsze jakaś nadzieja.
 - Wiesz… - Uśmiechnęłam się lekko. – Shosuke, Isao i Mito traktują go jak swojego starszego brata. – Spojrzał na mnie zdziwiony. – Shosuke mu kiedyś powiedział, że chciałby mieć takiego brata jak on.
 - Ta… - Westchnął Kagami. – Coś o tym wiem. Lepiej, żeby te dzieciaki się na tym egoiście nie zawiodły.
 - Taiga, próbowałeś w ogóle do niego zadzwonić? Do Himuro?
 Kagami zgrzytnął zębami i odwrócił wzrok, zaciskając swoje pięści.
 - Zmienił numer – powiedział po chwili.
 - A facebook?
 - Kiedyś pisałem, krótko po przylocie do Japonii, ale nie odpisał. A z tobą się kontaktował?
 - Kiedyś z nim krótko pisałam, ale później jakoś nie wiedziałam nawet, jak się za to zabrać i tak jakoś… - mruknęłam, spuszczając głowę. – Ale nie martw się! – ożywiłam się po chwili. – Na pewno kiedyś znów się spotkacie i sobie wszystko wyjaśnicie.
 - Naprawdę chcesz, by ludzie się zmieniali, co? – Spojrzał na mnie z lekkim uśmiechem. – Najpierw Aomine, teraz Himuro.. Kto będzie potem?
 - Ważne, żebyś ty się nie zmieniał.
 Pogadaliśmy jeszcze z pół godziny, a potem odprowadził mnie kawałek, niosąc moje zakupy. Pożegnaliśmy się na skrzyżowaniu, a następnie poszłam do swojego domu.
 Kagami Taiga… Chłopak, którego przypadkowo poznałam na ulicy, stał się dla mnie bratem. Gdy zobaczyłam, jak gra w kosza, wiedziałam, że to kocha. Ten jego uśmiech, kiedy miał piłkę w dłoniach... Bezcenne. A potem poznał mnie z Himuro. Ja przedstawiłam im Sayakę i po kilku tygodniach nazwałam ich swoją rodziną. Mama bardzo ich wszystkich polubiła. Czasem zapraszała ich do nas do domu, a wtedy zawsze się z nami śmiała, rozmawiała z nami i robiła pyszne, czekoladowe ciasteczka. Taiga, Tatsuya i Sayaka nazywali ją swoją ciocią, co bardzo jej odpowiadało. Kiedy nadszedł ten dzień… Dzień jej śmierci… To właśnie oni byli dla mnie podporą, na nich mogłam liczyć, wpierali mnie, pocieszali, spędzali ze mną czas. Często wystarczyła sama ich obecność. To, co wtedy dla mnie zrobili, było bezcenne. Wtedy poczułam, że naprawdę są moją rodziną. Nie obchodzi mnie, że w ogóle nie jesteśmy spokrewnieni. Przypadkowa dzieciarnia, która spotkała się na ulicy, stała się dla siebie tak ważna? Owszem, taka prawda! I jestem z tego dumna. Moje rodzeństwo jest wspaniałe. Każdy na swój sposób. Jednak chciałabym, by Tatsuya dał o sobie jakiś znak. Chcę znów go spotkać, pogadać z nim, patrzeć jak razem z Taigą gra w kosza… Himuro musi mi wszystko wyjaśnić! Wprawdzie Kagami mówił, o co im poszło, ale nadal nie mogę tego zrozumieć. Jeden przegrany mecz, a od razu taki raban? Rozumiem, że przegrana nie jest łatwa. Każdy woli wygrywać. Jednak żeby rezygnować z bycia starszym bratem?! Dla mnie to nie do pomyślenia. W Tokio mieszkam ja, mieszka Sayaka oraz Taiga. Tylko Tatsuyi brakuje. Gdyby on tu mieszkał, byłoby wspaniale. A gdyby pogodził się z Kagamim, byłoby idealnie. Dlaczego oni musieli się pokłócić? Zachowali się jak idioci! Skończeni kretyni, którym brak dojrzałości!
 - Hej, Akina! – Sayaka przytuliła mnie na powitanie.
 - Co porabiasz? – spytałam, zdejmując buty.
 - Oglądam jakiś film kryminalny. Chodź, popcorn zrobiłam.
Usiadłam obok niej na kanapie, a ona dała mi butelkę z colą. Wzięłam do ręki miskę z popcornem i zapatrzyłam się w film. W dzieciństwie często myślałam o tym, jakby to było być aktorką. Kiedy jednak poznałam taniec, przestałam marzyć o występowaniu w telewizji.
 Westchnęłam cicho i się do siebie uśmiechnęłam. Uwielbiam patrzeć na przystojnych aktorów, to taki piękny widok. Oczywiście Aomine również jest bardzo przystojny, jednak… Aktorzy to aktorzy. Chciałabym kiedyś jakiegoś poznać. I zdobyć jego autograf. Na przykład taki Orlando Bloom czy Brad Pitt… Obaj są wspaniali, świetnie grają, na dodatek patrzy się na nich z przyjemnością. Ciekawe, jakby Aomine zareagował, gdybym mu to powiedziała… O, pewnie by strzelił niezłego focha i dałby mi zakaz oglądania filmów, w których ci aktorzy występują. Nie sądziłam, że on może być tak zazdrosny. A w szkole zachowuje się tak, jakby był moim ochroniarzem – żaden chłopak nie podejdzie do mnie bez jego zgody. Nikt nie ma prawa poczochrać mnie po włosach, dotknąć mojego ramienia, gapić się na mój biust.. W sumie to całkiem miłe, bo wiem, że mu naprawdę na mnie zależy, jednak co za dużo, to niezdrowo. Daiki jest czasem zazdrosny o to, że spędzam przerwę w towarzystwie koleżanek z klasy.
 Ale, nie oszukujmy się, są momenty, Kiedy to ja jestem zazdrosna o niego. Aomine jest bardzo rozpoznawalny, w końcu gra w drużynie koszykarskiej, a na dodatek był asem w Teiko. Do tego jest wysoki, muskularny, wysportowany, przystojny, co przyciąga spojrzenia wielu dziewczyn. Czasem któraś do niego zagaduje, a jak widzi, że patrzę, to próbuje się do niego kleić, jednak on zawsze taką zdzirę odpycha i odchodzi. Tak właściwie to chyba cała szkoła wie o tym, że słynny Aomine Daiki ma dziewczynę. I to ja nią jestem. Cieszę się z tego, ale spojrzenia zazdrosnych dziewczyn bywają okropne. Nie wyobrażam sobie, co Sayaka musi przechodzić… Skoro Kise jest popularnym modelem, to ona musi mieć w szkole urwanie głowy ze wściekłymi i zazdrosnymi fankami.

 Pokręciłam lekko głową i przeniosłam swoje spojrzenie na ekran telewizora. Akurat był ciekawy moment, ale usłyszałam dźwięk przychodzącego SMS’a. Poszłam po telefon, a gdy zobaczyłam nadawcę, mocno się zdziwiłam. Wróciłam na kanapę i z westchnięciem wzięłam do ręki miskę popcornu.


 ,,Po meczu Kaijo-Touou spotkaj się ze mną przy wejściu bocznym na halę. Akashi”
_________________________________________________________________________________










_________________________________________________________________________________

Plus takie słodziaki na osłodę z okazji Dnia Kobiet 
;)




11 komentarzy:

  1. Boziu... Arigato! Najpierw osama się z nimi zaprzyjaźni, a następnie ustawi do pionu * uśmiech sadysty *

    Zasrtanawia mnie, w czym Daiki nie jest dobry (nauka i zbiórki się nie liczą). Aomine, oczywiście jesteś moim Bogiem i zarazem też nałogiem. Więc wiesz...

    Osama znowu jak jakiś odludek. I w opowiadaniu, i w realu, wszyscy chodzą na te cholerne zakupy. Tylko osama idzie na zakupy wtedy, kiedy musi sobie coś kupić (najczęściej jest to bluza z kapturem)?

    Takie wyobrażenie osamy jak Midoś ląduje pod kołami. Taki placek na ziemi * śmiech sadysty * Nie, nie... Oczywiście modlę się o to, żeby znalazł ten swój szczęśliwy przedmiot (cokolwiek to by nie było).

    Orlando Bloom, Brad Pit... kocham. Boże, cudowni. Oczywiście Aomine, Akashi i Kise rządzą lecz jednak...

    Akashi, spróbuj choćby dotknąć Akiny tymi zasranymi (a zarazem cudownymi) nożyczkami, a porozmawiamy wtedy inaczej...

    O cholera, życzę ci pokłonu szanownego PC i oczywiście Daikiego :3

    Ach tak, udało się dostać osamie bukuecik róż (nie od chłopaka - osama jest forever alone).

    Weny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy chłopcy mają się bać?? XD

      DAIKI NAJLEPSZY!! :D

      Też nie chodzę aż tak często, ale to lubię ;)

      Zielony, midosiowaty, rozpaćkany placek xddd z różową parasolką ;P

      Też ich kocham ❤

      Dziękuję 😘

      Usuń
  2. Ohayo! Witam Cię serdecznie w ten zimny wieczór / zimną noc. Podziękiwuje bardzo za tę przemiłe życzonka i tobie również tego co tam sobie zamarzysz!!! <3
    Aomine taki ten... najlepszy! Przyszła moja rywalka o serce Kise. Przykro mi, ale to ze mną Kise spędza swe najlepsze noce i nietylko BENG BENG!!! XD Nie, tego nie było :P Zapomnij.
    Idziemy na zakupyyy!!! Hmm... To co teraz powiem będzie dziwne... Ja tam nie lubię takich zakupów... Ja tylko kocham jak kupuje sportowe buty!!! xD A tak to nie... Przeraża mnie ilość tych bluzek i spodni... :P Jestem jakimś odmiencem :/
    O, proszę jest i Pan Midoś z panem Takałkiem :) Miłych zakupów życzę, a paradowanie z parasolką to... oryginalne.
    " - Nie doceniacie potęgi Oha-Asy – burknął tylko i poprawił swoje okulary." Haha, pokłon dla Oha-asy xDDDD CZuję się rozwalona!!!
    Jak można zapominać o takim Tygrysku?! O.O Dobra, dobra...
    Kagamiś, nie załamuj się, jeszcze z nim wygrasz!!! :D
    Załamuje mnie ten Himuro... Chłopcy, ogarnijcie sie... :|
    Hah... oglądanie filmu...
    Nie dobra, coś czuję, że ten komentarz jest taki jakiś... :/ Chyba więcej tu emotków niż treści xP
    To ja zycze weny i idę pić Picollo (nie pytaj :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chyba si Sayaka nie podpasowała xddd ;)

      Zakupy uwielbiam ❤ ale nie za długie :P

      * oddaje pokłon*

      Zdarza się..

      Himuro zachowuje się jak idiota -_-

      Dziękuję 😘😜

      Usuń
  3. WIITTAAMMM WIITAAMMM, komentarz się zaczyna, bo Akinka to wspanialutka jest dziewczyna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D Po pierwsze primo, arcy-arcy bardzo podziękowywyuje Ci za te extra przecudowne życzenia na dzionka płci piękniutkiej :D ❤ Sexy, namiętność, radość i najdroższy Aomine - trafiła Pani z tym głębiej niż w dziesiątkę!!!!!!!!! :D ❤ Oczywiście i automatycznie odwzajemniam dla Ciebie te życzonka i dodatkowo jeszcze Ci życzę Aomisiowego potomka, ogroma weny na opowiadanka, Aomine jako gorrąąącego kochanka, a rano przez niego zrobionego śniadanka!!!!!!!! :D ^_^ Po drugie primo w odpowiedzi na Pani pytanie, na dnia kobietów dostałam dużo kwiatów bukietów, ale ja ich w pełni zrzekam i mogę Ci kurierem czy jakimś innym bajerem wysłać, bowiem osobiście nie specjalnie darzę sympatią takowe prezenty, a już w szczególności od płci mężczyznowej która po prostu nie potrafi zrozumieć iż serducho Sayu jest już ZAJĘTE (Rzecz jasna przez kogo :D ) Po trzecie primo, czy wydarzonka referuje wielebny Aoś czy najszanowniejsza Akinka, to jest mi naprawdę obojętne, gdyż obydwoje jesteście świetnymi mówcami :D Więc nie jestem w stanie tego określić miarą odpowiednią :D Wędrując już sobie pomalutku do treści rodzdzialika o numerku 42, oczywiście zajebiście zacznę sobie od zakupów :D Gratuluję i arcybardzo podziwiam że drogim Panią owe zakupy zajęły jedynie trzy godzinki :D W mym przypadku taki wypadzik do sklepików trwa mniej więcej całego dnia nim znajdę coś oczopacznego :D :P Tak, niestety jestem bardzo wymagająca jeśli chodzi o nakrycie ciałka, kosmetyki i tym podobne :D Hahahahahaha!!!!!!!! :D Rozczłonowała mnie czcigodna różowiutka parasolka wielmożnego Midosia :D Gwoli wyjaśnienia, w moim mieście z takowymi rekwizytami wieczorami chodzą, ładnie ujmując, kobiety lekkich obyczajów i zapraszają przemiłych Panów do okolicznych domków publicznych :D :P Ojjj, Shin-chan, nie wiedziałam iż w takiego sposoba sobie dorabiasz po godzinach :D :P Nawiązując do "przypadkowo poznanych ludzi z ulicy, którzy stają się Twoją rodziną" jak to piękniutko Pani określiła, to muszę przyznać całkowitą rację :D Czasem właśnie tacy ludzie, nazwijmy ich alternatywną rodziną, niekiedy wspierają oraz lepiej Cię rozumieją niż Ci prawdziwi bliscy :) A w dzisiejszym świecie o takie osóbki naprawdę jest bardzo ciężko :) Co do filmów, przystojniutkich aktorów i fochach drogiego Aominecchiego, to powiem Pani jedno w tej kwestii :D Jaśnie pan Ahoś jest zazdrosny o Twych ulubionych aktorów w NORMALNYCH produkcjach filmowych, aczkolwiek jak on sobie ogląduje pornosy to jest dobrze, i założę się o gumę z której są zrobione piłki do kosza, że ma całą listę jakiś cycatych panieneczek, więc w związku z powyższym, absolutnie nie miał by prawa owego focha uczynić :D :P Ciekawość mnie wsysa, cóż to za biznesik ma do Ciebie najwielebniejszy Akasz, wobec tego wyczekuje na rozdziała kolejnego, a tymczasem idę się pobawić kutasem :O :D :P!!!!!! Dobranoc Akinko droga, piękniutkich sennych marzeń i nazajutrz radośniutkich wydarzeń!!!!!!!!!!!!!!! :D ;* ❤✿

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, Daiki junior :D wena się przyda ;) Z Aosiem zawsze jest gorrącooo xd co do śniadania.. hm.. zwykła kanapka też może być XDDD

      Aoś najważniejszy ❤

      Midoś, nie znałam cię od tej strony! O.O A Takao będzie zazdrosny!! XD

      Zgadzam sie z Panią, co do tej rodziny z ,,ulicy" ;)

      I do filmów też się zgadzam! Zresztą Aoś ma mnie, niech korzysta, póki może! :D pornosy nieistotne ;P a na przystojnych aktorów trzeba czasem popatrzeć... ;D

      Tego dowiesz się wkrótce.. ;P

      Miłej zabawy ^^ chyba nawet wiem, kto jest właścicielem tego penisa xddd

      Dziękuję :D ❤😘

      Usuń
  4. Przybyłam~! ^.^
    Dzisiaj mam jakiegoś zamuła -.- Po co ja siedziałam do 5 rano?! o.O

    Dziękuje ślicznie za życzenia~! ^w^

    Tobie życzę jak najwięcej miłych chwil z Aomine aby był bardziej romantyczny, nauczył się gotować i był dalej tak zajebisty jak jest. A po za tym dużo seksu, namiętności i samych przyjemności~! ^w^

    No więc tak:
    -od brata tulipan
    -od drugiego brata czekolada ( już jej nie ma xp )
    -od szwagra różę
    -no i od spółki kwiatuszki ^.^

    Aoś~! Ja kocham jego myśi i teorie~! <3 Tylko nie bądź zazdrosna >.< Ja Forever Ever Akashi~! <3 *.*

    A teraz przejdę do rozdziału :)

    Aoś i zbiórki~! Pff~! xp Fajny żarcik ^p^
    Kise chce pokazać, że jest prawdziwym mężczyzną~! ^.^ * próbuje się nie śmiać * ^^
    Zakupy~! :3 Idę z wami~! :D
    Różowa parasolka~! *.*
    Midoś~! * dże się głośno * < Midorima zagląda do pokoju > Nic, nic. Czytam tylko sobie rozdział ^.^ < Wzdycha i wychodzi >
    "Mówić do niego, to jak mówić do ściany. Chociaż chyba ściana szybciej by zrozumiała."- Buahahaha~!! * turla się po łóżku * XD Ściana taka mądra xp
    Takao Love You~! ^w^ To nieprzejmowanie się wściekłym Midosiem <3
    Zjadłabym sobie hamburgera :p
    Oczywiście, że PC jest silne~! Poczekaj aż poznasz mego męża~! ^.^
    Eto Akina..... Przez te dzieciaki chyba Aoś chce mieć własne xp
    Co do Himuro to wiesz, że jest starszy od Taigi?! o.O Myślałam, że są w tym samym wieku ale Huro-chin jest starszy o rok :p
    Akina musiałaś?! ;-; Ten fragment o przyjaźni całej czwórki i o mamie.... * snif, snif 8 ;-;
    Aktorzy albo piosenkarze~! *.* :D
    Aomine "Akina jest moja i tylko moja i spróbuj ją chociaż dotknąć bez mojego pozwolenia to cię kurwa ukatrupię." ^w^ Efekty przebywania z Akasiem xp
    Aż dziw, że Sayaka jeszcze żyje xp Że te fanki jej jeszcze nie pobiły czy cuś x.x
    Ło kurwa O.O O co kaman mojemu mężu??

    Akinaaaaaaa~~~~!!! Dawaj mnie kolejny rozdział~! >.< Ja chcę wiedzieć co chce mój mężuuuu~! :p
    A i obrazki takie urocze~! *.*

    I ja weny ci życzę aby kolejny rozdział szybko powstał~! ^w^
    ściskam mocno i całuję~! :*
    I pozdrawiam gorąco~! :3
    I duuuużo szczęścia z Aomine raz jeszcze życzę~! ;)
    #Kimie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! :D
      Pewnie się z Akashim zasiedziałaś i wymyślaliście kolejny rozdział ;) :D

      Dziękuję ^^ :*

      Ależ nie jestem ;) Ja kocham całe PC, ale Aosia tak serio, serio ;D

      Nie śmiej się z Kisi! >.< Ona też ma momenty męskości XD (Boże, jak to brzmi ;P)
      Zapraszamy! :D
      Nie ma to jak najnowszy krzyk mody a'la Midoś XD
      A nie? Ściany są mądre! XD ;P
      Takao się przyzwyczaił XD
      A ja frytki...
      Niech Aoś poczeka, krzywda mu się nie stanie XD
      Jest starszy, ale starsi bracia są fajni :3 (wprawdzie nic o tym nwm, bo mam młodszego, ale co tam...)
      Musiałam XD Gomene.. ;)
      A jakże mogłoby być inaczej? ;P Niech broni tego, co ma! :D
      Kise ją obroni! ;_; *wierz w to dalej XD*

      Kolejny rozdział pojawi się.... Za czas nieokreślony XD Postaram się, by był w miarę szybko ;)
      Mnie też się podobają ^^

      Dziękuję ;*
      Również całuję! :*
      Jeszcze raz arigatou ^^
      <3

      Usuń
    2. Do 2 w nocy pisałam Kopciuszka xp A potem oglądałam BL i mimo iż nic nie rozumiałam to było fajne ^.^ Sei-chan chciał mi zabrać telefon ale sam zaczął oglądać i też się nie wyspał x.x

      Kise jesteś męski. Na serio. * Mentanie turla się po podłodze ze śmiechu * XD
      Wiem, że są fajni, bo mam aż dwóch xp
      Kise krzyknął do swoich fanek "Jeśli jej coś zrobicie to nie żucę prace modela!" >.< Przerażone fanki przeprosiły i już nigdy więcej nie dokuczały Sayu xp

      Ao-nii~san~! Popędź swoją żonę do pisania~! Zrób prezent swojej siostrzyczce~! ^w^

      Ależ nie ma za co~! :3
      #Kimie

      Usuń
    3. poprawka wypowiedzi Kise "Jeśli jej coś zrobicie to ŻUCĘ pracę modela~!" Głupia klawiatura =.=

      Usuń
    4. Musiało być całkiem ciekawe, skoro nawet Akaś się wkręcił ^^ :D

      Weź, bo zaraz zrobisz dziurę w podłodze XD
      Jedna groźba, a jak skuteczna ;P

      Postaram się to szybko napisać ;) Aoś,chodź mi pomóż!

      <3

      Usuń