YO!!! :D
Dziś Dzień Kobiet, więc ja, wraz z chłopakami z PC, życzmy wszystkim czytelniczkom:
* zdrówka ;)
* szczęścia w miłości! <3
* wszystkiego, co najlepsze :D
* Sayu - radości, seksu i namiętności z Aomine! ;D
* Mine - miłości, szczęścia i poczucia humoru z Kise :D
* Aiko - żeby Tetsu zawsze był z tobą i byście mieli przepiękne dzieci <3
* Osama - jak najwięcej przyjaciół, każdego z PC po trochu (ale w dużych ilościach) ;)
* Kimie - jak najwięcej Akashiego (niekoniecznie tego z nożyczkami ;P), rządzenia PC, dzieciątek, radości i.. przyjemnych i romantycznych chwil ze swym mężem! ;D
Wszystkich pozostałym życzę jak najwięcej szczęścia, uśmiechu, zabawy, weny (jeśli piszecie własne opowiadania), i spełnienia marzeń! :*
Dostałyście już coś na dzień najpiękniejszych istot na Ziemi? (tak, chodzi mi oczywiście o kobiety!! :D)
To teraz zapraszam na 42 rozdział! :D (tak, wreszcie go dodałam ^^")
Z ciekawości spytam: wolicie jak opowiada Akina czy Aoś?
_________________________________________________________________________________
~Akina~
Siedziałam na łóżku w pokoju i przeglądałam
dane swojej drużyny pożyczone od Momoi.
Najszybsza osoba na
boisku – Aomine.
Zdobył najwięcej
punktów – Aomine.
Celność 100% - Aomine.
Najwięcej poprawnie
wykonanych zbiórek – Wakamatsu. O ja cię, jakaś odmiana!
Westchnęłam cicho i odłożyłam na bok te wszystkie papiery. Z
jednej strony cieszę się, że Aomine zdobył takie umiejętności, ale z drugiej…
Na meczach i tak ich nie wykorzystuje, czasem w ogóle na nie nie przychodzi, a
o treningach to już nie wspomnę.
Nagle do mojego pokoju
weszła Sayaka i podała mi jakąś kartkę. Spojrzałam na nią zdziwiona, a ona
tylko powiedziała:
- Zobacz.
Zerknęłam na kawałek
papieru, a po chwili otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia.
- Kise przeciwko
Aomine? – mruknęłam.
- Tak, w końcu to już
ćwierćfinały – odparła, siadając koło mnie. – Wiesz… Ryouta mówił mi, że coś
planuje. Chce dosięgnąć poziomu Aomine.
- Jak?
- Pojęcia nie mam, ale
myślę, że to będzie interesujący mecz.
Uśmiechnęłyśmy się do siebie, po czym Sayaka nagle się
ożywiła.
- Ne, a może pójdziemy
na babskie zakupy? Dawno na takich nie byłyśmy, przydadzą nam się.
Moje zastanowienie trwało tylko sekundę. Natychmiast skinęłam
głową i spakowałam do torebki portfel i telefon, a następnie udałam się do
przedpokoju, by założyć buty. Sayaka przyszła chwilę po mnie, a minutę później
byłyśmy już na dworze.
- To co? – spytała. –
Najpierw ciuchy czy buty? A może kosmetyki?
- Co będzie pierwsze –
odparłam ze śmiechem.
Weszłyśmy do pierwszego napotkanego sklepu odzieżowego, ale
nie znalazłyśmy w nim niczego ciekawego. Chodziłyśmy po mieście prawie trzy
godziny. W między czasie kupiłyśmy sobie po dwie bluzki, parę jeansów, czerwone
spódniczki, nowy lakier do paznokci, tusz do rzęs, a Sayaka dodatkowo wybrała
cień do powiek. Kiedy szłyśmy w stronę domu, spotkałyśmy Midorimę i Takao.
- Hej, co tu robicie?
– Podeszłyśmy do nich.
- Shin-chan musi
znaleźć sobie szczęśliwy przedmiot na jutro – odparł Takao z uśmiechem. –
Wiecie co? – Nachylił się, karząc nam zrobić to samo. – Ostatnio paradował po
mieście z różową parasolką.
Mimowolnie
wybuchnęłyśmy śmiechem, co zwróciło uwagę Midorimy.
- Nie doceniacie
potęgi Oha-Asy – burknął tylko i poprawił swoje okulary.
- Oj, wybacz, Midoś –
powiedziała Sayaka.
- M-midoś? – Tym razem
to Kazunari się zaśmiał, co spowodowało u Shintarou jeszcze większą irytację.
- Takao – syknął.
Brunet natychmiast się
uspokoił, ale coś czułam, że jeszcze nie raz użyje tego przezwiska.
- Jak ci się gra z
nową drużyną? – zapytałam, zmieniając temat.
- Nie jest najgorzej,
pomijając pewne kwestie. – Spojrzał na Takao karcąco. – A co z Aomine?
I nagle przygasłam.
Nie lubię, gdy ktoś o to pyta.
- Bez zmian. –
Odwróciłam głowę. – Nadal omija treningi, a jego motto życiowe to ,,Jedynym,
który może mnie pokonać, jestem ja sam”. Sama już nie wiem, jak przekonać go do
treningów. Mówić do niego, to jak mówić do ściany. Chociaż chyba ściana
szybciej by zrozumiała.
- Nikt z nas go do
końca nie rozumie, więc osądzanie go w ten sposób może jest zbyt pochopne. –
Znów poprawił swoje okulary.
- A wiesz, co jest
najgorszym problemem? – Spojrzałam na niego. – Aomine kiedyś kochał kosza,
teraz to uczucie zanika. Podczas gry zawsze miał uśmiech na twarzy, teraz
zastąpiła go maska obojętności i wyższości. Patrzenie na niego… Zmienił się, a
ja po prostu chcę, by był dawnym sobą.
Między nami zapanowała
niezręczna cisza. W końcu odezwał się Takao.
- Musimy już iść, bo
jeszcze trochę, a Shin-chan wpadnie jutro pod samochód, jeśli nie znajdzie tego
szczęśliwego przedmiotu.
- Takao! – syknął
Midorima, karcąc go spojrzeniem.
- Poza tym mamy jutro
trening, więc muszę sobie kupić nowe buty – kontynuował brunet, w ogóle nie
przejmując się złowieszczym wzrokiem swojego kolegi z drużyny. – Treningi w
soboty są szczególnie męczące.
- Soboty? – mruknęłam.
– Jutro sobota?
- Tak, a co?
- Która godzina?! –
wykrzyknęłam nagle, przypominając sobie o czymś ważnym.
- Za piętnaście piąta
– odpowiedział Takao, lekko zdziwiony moim zachowaniem.
- Jezus Maria,
umówiłam się z Taigą na siedemnastą i kompletnie o tym zapomniałam! –
Odwróciłam się i zaczęłam iść w stronę Maji Burgera. – Na razie! – zawołałam.
Zauważyłam, że Sayaka
postanowiła z nimi pójść do sklepu. Coś
mi się wydaje, że ona znalazła dobry kontakt z Takao.
Udało mi się dojść do
Maji Burgera na czas. Taiga był już w środku i jadł wolno hamburgera. Weszłam
do środka i usiadłam naprzeciwko niego.
- Hej – przywitałam
się, stawiając zakupy na podłodze.
- Hej – odpowiedział,
odrywając wzrok od okna.
- Coś taki nie w
sosie?
- Odpadliśmy z gry –
burknął. – Przez to, że przegraliśmy z Touou, nie potrafiliśmy się skupić na
pozostałych meczach. Na dodatek moja kontuzja nie pozwoliła mi grać. – Ścisnął
w ręku papierek po hamburgerze.
- Przykro mi –
szepnęłam. Zerknęłam na niego i przygryzłam wargi. – Taiga, muszę cię o coś
spytać. Jesteś zły na Daikiego?
- He? – Spojrzał na
mnie zdziwiony. – Jest najsilniejszy członkiem Pokolenia Cudów, z jakim się do
tej pory mierzyłem. To w ogóle chyba najsilniejsza osoba, jaką do tej pory
spotkałem. Chcę go pokonać. Chcę mu udowodnić, że on wcale nie jest jedynym,
który może go pokonać. Początkowo chciałem to zrobić głównie ze względu na
naszą obietnicę, ale po tym, jak grał ze mną w parku… To mój osobisty cel. –
Przerwał na chwilę. - Mam być zły za to, że na razie jest lepszy ode mnie? Nie,
złość to złe słowo. Owszem, chciałem wygrać, ale po naszym meczu jestem
bardziej zszokowany jego umiejętnościami. Ciężko mi to przyznać.. Na chwilę
obecną jestem za słaby. – Rozpakował kolejnego hamburgera. – Nie sądziłem, że
Pokolenie Cudów jest aż tak silne.
- A co o nim myślisz?
- Zadufany w sobie
egoista, który potrafi tylko obrażać innych i patrzeć na nich z wyższością. –
Połknął kolejnego hamburgera. – Jest chamski, bezczelny, ale jednocześnie
bardzo pewny siebie. – Zrobił krótką przerwę. - Zaskoczyło mnie jednak to, że
te dzieciaki tak go lubią. – Przestał jeść. – Nie sądziłem, że ktoś taki samolubny
może tak dobrze dogadywać się z dziećmi.
- Prawda? –
Uśmiechnęłam się. – Też mnie to zaskoczyło, ale pozytywnie.
Opowiedziałam mu o
naszym obozie letnim, który odbyliśmy w gimnazjum, oraz o tym, jak spotkaliśmy
Shosuke. Słuchał z zaciekawieniem, a ja w między czasie zamówiłam sobie shake’a
waniliowego. Nie dziwię się, że Kuroko je lubi. Są naprawdę pyszne.
- Aomine zmierzy się
wkrótce z Kise – powiedziałam nagle.
- Serio? – spytał,
kończąc ostatniego hamburgera. – Jak na moje oko, to Aomine jest jednak na
razie lepszy.
Kiwnęłam
potwierdzająco głową. Wprawdzie Kise prawdopodobnie nas czymś zaskoczy, ale
mimo wszystko wątpię, by pokonał Daikiego. Może przynajmniej dzięki niemu mój
chłopak przypomni sobie, za co najbardziej kocha kosza i znów nabierze chęci do
treningów. Cóż, zawsze jakaś nadzieja.
- Wiesz… -
Uśmiechnęłam się lekko. – Shosuke, Isao i Mito traktują go jak swojego
starszego brata. – Spojrzał na mnie zdziwiony. – Shosuke mu kiedyś powiedział,
że chciałby mieć takiego brata jak on.
- Ta… - Westchnął
Kagami. – Coś o tym wiem. Lepiej, żeby te dzieciaki się na tym egoiście nie
zawiodły.
- Taiga, próbowałeś w
ogóle do niego zadzwonić? Do Himuro?
Kagami zgrzytnął
zębami i odwrócił wzrok, zaciskając swoje pięści.
- Zmienił numer –
powiedział po chwili.
- A facebook?
- Kiedyś pisałem,
krótko po przylocie do Japonii, ale nie odpisał. A z tobą się kontaktował?
- Kiedyś z nim krótko
pisałam, ale później jakoś nie wiedziałam nawet, jak się za to zabrać i tak
jakoś… - mruknęłam, spuszczając głowę. – Ale nie martw się! – ożywiłam się po
chwili. – Na pewno kiedyś znów się spotkacie i sobie wszystko wyjaśnicie.
- Naprawdę chcesz, by
ludzie się zmieniali, co? – Spojrzał na mnie z lekkim uśmiechem. – Najpierw
Aomine, teraz Himuro.. Kto będzie potem?
- Ważne, żebyś ty się
nie zmieniał.
Pogadaliśmy jeszcze z
pół godziny, a potem odprowadził mnie kawałek, niosąc moje zakupy. Pożegnaliśmy
się na skrzyżowaniu, a następnie poszłam do swojego domu.
Kagami Taiga… Chłopak,
którego przypadkowo poznałam na ulicy, stał się dla mnie bratem. Gdy
zobaczyłam, jak gra w kosza, wiedziałam, że to kocha. Ten jego uśmiech, kiedy
miał piłkę w dłoniach... Bezcenne. A potem poznał mnie z Himuro. Ja
przedstawiłam im Sayakę i po kilku tygodniach nazwałam ich swoją rodziną. Mama
bardzo ich wszystkich polubiła. Czasem zapraszała ich do nas do domu, a wtedy
zawsze się z nami śmiała, rozmawiała z nami i robiła pyszne, czekoladowe
ciasteczka. Taiga, Tatsuya i Sayaka nazywali ją swoją ciocią, co bardzo jej
odpowiadało. Kiedy nadszedł ten dzień… Dzień jej śmierci… To właśnie oni byli
dla mnie podporą, na nich mogłam liczyć, wpierali mnie, pocieszali, spędzali ze
mną czas. Często wystarczyła sama ich obecność. To, co wtedy dla mnie zrobili,
było bezcenne. Wtedy poczułam, że naprawdę są moją rodziną. Nie obchodzi mnie,
że w ogóle nie jesteśmy spokrewnieni. Przypadkowa dzieciarnia, która spotkała
się na ulicy, stała się dla siebie tak ważna? Owszem, taka prawda! I jestem z
tego dumna. Moje rodzeństwo jest wspaniałe. Każdy na swój sposób. Jednak
chciałabym, by Tatsuya dał o sobie jakiś znak. Chcę znów go spotkać, pogadać z
nim, patrzeć jak razem z Taigą gra w kosza… Himuro musi mi wszystko wyjaśnić!
Wprawdzie Kagami mówił, o co im poszło, ale nadal nie mogę tego zrozumieć.
Jeden przegrany mecz, a od razu taki raban? Rozumiem, że przegrana nie jest
łatwa. Każdy woli wygrywać. Jednak żeby rezygnować z bycia starszym bratem?!
Dla mnie to nie do pomyślenia. W Tokio mieszkam ja, mieszka Sayaka oraz Taiga.
Tylko Tatsuyi brakuje. Gdyby on tu mieszkał, byłoby wspaniale. A gdyby pogodził
się z Kagamim, byłoby idealnie. Dlaczego oni musieli się pokłócić? Zachowali
się jak idioci! Skończeni kretyni, którym brak dojrzałości!
- Hej, Akina! – Sayaka
przytuliła mnie na powitanie.
- Co porabiasz? –
spytałam, zdejmując buty.
- Oglądam jakiś film
kryminalny. Chodź, popcorn zrobiłam.
Usiadłam obok niej na kanapie, a ona dała mi butelkę z colą.
Wzięłam do ręki miskę z popcornem i zapatrzyłam się w film. W dzieciństwie
często myślałam o tym, jakby to było być aktorką. Kiedy jednak poznałam taniec,
przestałam marzyć o występowaniu w telewizji.
Westchnęłam cicho i
się do siebie uśmiechnęłam. Uwielbiam patrzeć na przystojnych aktorów, to taki
piękny widok. Oczywiście Aomine również jest bardzo przystojny, jednak… Aktorzy
to aktorzy. Chciałabym kiedyś jakiegoś poznać. I zdobyć jego autograf. Na
przykład taki Orlando Bloom czy Brad Pitt… Obaj są wspaniali, świetnie grają, na
dodatek patrzy się na nich z przyjemnością. Ciekawe, jakby Aomine zareagował,
gdybym mu to powiedziała… O, pewnie by strzelił niezłego focha i dałby mi zakaz
oglądania filmów, w których ci aktorzy występują. Nie sądziłam, że on może być
tak zazdrosny. A w szkole zachowuje się tak, jakby był moim ochroniarzem –
żaden chłopak nie podejdzie do mnie bez jego zgody. Nikt nie ma prawa
poczochrać mnie po włosach, dotknąć mojego ramienia, gapić się na mój biust.. W
sumie to całkiem miłe, bo wiem, że mu naprawdę na mnie zależy, jednak co za
dużo, to niezdrowo. Daiki jest czasem zazdrosny o to, że spędzam przerwę w
towarzystwie koleżanek z klasy.
Ale, nie oszukujmy
się, są momenty, Kiedy to ja jestem zazdrosna o niego. Aomine jest bardzo
rozpoznawalny, w końcu gra w drużynie koszykarskiej, a na dodatek był asem w
Teiko. Do tego jest wysoki, muskularny, wysportowany, przystojny, co przyciąga
spojrzenia wielu dziewczyn. Czasem któraś do niego zagaduje, a jak widzi, że
patrzę, to próbuje się do niego kleić, jednak on zawsze taką zdzirę odpycha i
odchodzi. Tak właściwie to chyba cała szkoła wie o tym, że słynny Aomine Daiki
ma dziewczynę. I to ja nią jestem. Cieszę się z tego, ale spojrzenia
zazdrosnych dziewczyn bywają okropne. Nie wyobrażam sobie, co Sayaka musi
przechodzić… Skoro Kise jest popularnym modelem, to ona musi mieć w szkole
urwanie głowy ze wściekłymi i zazdrosnymi fankami.
Pokręciłam lekko głową
i przeniosłam swoje spojrzenie na ekran telewizora. Akurat był ciekawy moment,
ale usłyszałam dźwięk przychodzącego SMS’a. Poszłam po telefon, a gdy
zobaczyłam nadawcę, mocno się zdziwiłam. Wróciłam na kanapę i z westchnięciem
wzięłam do ręki miskę popcornu.
,,Po meczu Kaijo-Touou spotkaj się ze mną przy
wejściu bocznym na halę. Akashi”
_________________________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________
Plus takie słodziaki na osłodę z okazji Dnia Kobiet
;)












Boziu... Arigato! Najpierw osama się z nimi zaprzyjaźni, a następnie ustawi do pionu * uśmiech sadysty *
OdpowiedzUsuńZasrtanawia mnie, w czym Daiki nie jest dobry (nauka i zbiórki się nie liczą). Aomine, oczywiście jesteś moim Bogiem i zarazem też nałogiem. Więc wiesz...
Osama znowu jak jakiś odludek. I w opowiadaniu, i w realu, wszyscy chodzą na te cholerne zakupy. Tylko osama idzie na zakupy wtedy, kiedy musi sobie coś kupić (najczęściej jest to bluza z kapturem)?
Takie wyobrażenie osamy jak Midoś ląduje pod kołami. Taki placek na ziemi * śmiech sadysty * Nie, nie... Oczywiście modlę się o to, żeby znalazł ten swój szczęśliwy przedmiot (cokolwiek to by nie było).
Orlando Bloom, Brad Pit... kocham. Boże, cudowni. Oczywiście Aomine, Akashi i Kise rządzą lecz jednak...
Akashi, spróbuj choćby dotknąć Akiny tymi zasranymi (a zarazem cudownymi) nożyczkami, a porozmawiamy wtedy inaczej...
O cholera, życzę ci pokłonu szanownego PC i oczywiście Daikiego :3
Ach tak, udało się dostać osamie bukuecik róż (nie od chłopaka - osama jest forever alone).
Weny <3
Czy chłopcy mają się bać?? XD
UsuńDAIKI NAJLEPSZY!! :D
Też nie chodzę aż tak często, ale to lubię ;)
Zielony, midosiowaty, rozpaćkany placek xddd z różową parasolką ;P
Też ich kocham ❤
Dziękuję 😘
Ohayo! Witam Cię serdecznie w ten zimny wieczór / zimną noc. Podziękiwuje bardzo za tę przemiłe życzonka i tobie również tego co tam sobie zamarzysz!!! <3
OdpowiedzUsuńAomine taki ten... najlepszy! Przyszła moja rywalka o serce Kise. Przykro mi, ale to ze mną Kise spędza swe najlepsze noce i nietylko BENG BENG!!! XD Nie, tego nie było :P Zapomnij.
Idziemy na zakupyyy!!! Hmm... To co teraz powiem będzie dziwne... Ja tam nie lubię takich zakupów... Ja tylko kocham jak kupuje sportowe buty!!! xD A tak to nie... Przeraża mnie ilość tych bluzek i spodni... :P Jestem jakimś odmiencem :/
O, proszę jest i Pan Midoś z panem Takałkiem :) Miłych zakupów życzę, a paradowanie z parasolką to... oryginalne.
" - Nie doceniacie potęgi Oha-Asy – burknął tylko i poprawił swoje okulary." Haha, pokłon dla Oha-asy xDDDD CZuję się rozwalona!!!
Jak można zapominać o takim Tygrysku?! O.O Dobra, dobra...
Kagamiś, nie załamuj się, jeszcze z nim wygrasz!!! :D
Załamuje mnie ten Himuro... Chłopcy, ogarnijcie sie... :|
Hah... oglądanie filmu...
Nie dobra, coś czuję, że ten komentarz jest taki jakiś... :/ Chyba więcej tu emotków niż treści xP
To ja zycze weny i idę pić Picollo (nie pytaj :D)
Oj, chyba si Sayaka nie podpasowała xddd ;)
UsuńZakupy uwielbiam ❤ ale nie za długie :P
* oddaje pokłon*
Zdarza się..
Himuro zachowuje się jak idiota -_-
Dziękuję 😘😜
WIITTAAMMM WIITAAMMM, komentarz się zaczyna, bo Akinka to wspanialutka jest dziewczyna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D Po pierwsze primo, arcy-arcy bardzo podziękowywyuje Ci za te extra przecudowne życzenia na dzionka płci piękniutkiej :D ❤ Sexy, namiętność, radość i najdroższy Aomine - trafiła Pani z tym głębiej niż w dziesiątkę!!!!!!!!! :D ❤ Oczywiście i automatycznie odwzajemniam dla Ciebie te życzonka i dodatkowo jeszcze Ci życzę Aomisiowego potomka, ogroma weny na opowiadanka, Aomine jako gorrąąącego kochanka, a rano przez niego zrobionego śniadanka!!!!!!!! :D ^_^ Po drugie primo w odpowiedzi na Pani pytanie, na dnia kobietów dostałam dużo kwiatów bukietów, ale ja ich w pełni zrzekam i mogę Ci kurierem czy jakimś innym bajerem wysłać, bowiem osobiście nie specjalnie darzę sympatią takowe prezenty, a już w szczególności od płci mężczyznowej która po prostu nie potrafi zrozumieć iż serducho Sayu jest już ZAJĘTE (Rzecz jasna przez kogo :D ) Po trzecie primo, czy wydarzonka referuje wielebny Aoś czy najszanowniejsza Akinka, to jest mi naprawdę obojętne, gdyż obydwoje jesteście świetnymi mówcami :D Więc nie jestem w stanie tego określić miarą odpowiednią :D Wędrując już sobie pomalutku do treści rodzdzialika o numerku 42, oczywiście zajebiście zacznę sobie od zakupów :D Gratuluję i arcybardzo podziwiam że drogim Panią owe zakupy zajęły jedynie trzy godzinki :D W mym przypadku taki wypadzik do sklepików trwa mniej więcej całego dnia nim znajdę coś oczopacznego :D :P Tak, niestety jestem bardzo wymagająca jeśli chodzi o nakrycie ciałka, kosmetyki i tym podobne :D Hahahahahaha!!!!!!!! :D Rozczłonowała mnie czcigodna różowiutka parasolka wielmożnego Midosia :D Gwoli wyjaśnienia, w moim mieście z takowymi rekwizytami wieczorami chodzą, ładnie ujmując, kobiety lekkich obyczajów i zapraszają przemiłych Panów do okolicznych domków publicznych :D :P Ojjj, Shin-chan, nie wiedziałam iż w takiego sposoba sobie dorabiasz po godzinach :D :P Nawiązując do "przypadkowo poznanych ludzi z ulicy, którzy stają się Twoją rodziną" jak to piękniutko Pani określiła, to muszę przyznać całkowitą rację :D Czasem właśnie tacy ludzie, nazwijmy ich alternatywną rodziną, niekiedy wspierają oraz lepiej Cię rozumieją niż Ci prawdziwi bliscy :) A w dzisiejszym świecie o takie osóbki naprawdę jest bardzo ciężko :) Co do filmów, przystojniutkich aktorów i fochach drogiego Aominecchiego, to powiem Pani jedno w tej kwestii :D Jaśnie pan Ahoś jest zazdrosny o Twych ulubionych aktorów w NORMALNYCH produkcjach filmowych, aczkolwiek jak on sobie ogląduje pornosy to jest dobrze, i założę się o gumę z której są zrobione piłki do kosza, że ma całą listę jakiś cycatych panieneczek, więc w związku z powyższym, absolutnie nie miał by prawa owego focha uczynić :D :P Ciekawość mnie wsysa, cóż to za biznesik ma do Ciebie najwielebniejszy Akasz, wobec tego wyczekuje na rozdziała kolejnego, a tymczasem idę się pobawić kutasem :O :D :P!!!!!! Dobranoc Akinko droga, piękniutkich sennych marzeń i nazajutrz radośniutkich wydarzeń!!!!!!!!!!!!!!! :D ;* ❤✿
OdpowiedzUsuńHa, Daiki junior :D wena się przyda ;) Z Aosiem zawsze jest gorrącooo xd co do śniadania.. hm.. zwykła kanapka też może być XDDD
UsuńAoś najważniejszy ❤
Midoś, nie znałam cię od tej strony! O.O A Takao będzie zazdrosny!! XD
Zgadzam sie z Panią, co do tej rodziny z ,,ulicy" ;)
I do filmów też się zgadzam! Zresztą Aoś ma mnie, niech korzysta, póki może! :D pornosy nieistotne ;P a na przystojnych aktorów trzeba czasem popatrzeć... ;D
Tego dowiesz się wkrótce.. ;P
Miłej zabawy ^^ chyba nawet wiem, kto jest właścicielem tego penisa xddd
Dziękuję :D ❤😘
Przybyłam~! ^.^
OdpowiedzUsuńDzisiaj mam jakiegoś zamuła -.- Po co ja siedziałam do 5 rano?! o.O
Dziękuje ślicznie za życzenia~! ^w^
Tobie życzę jak najwięcej miłych chwil z Aomine aby był bardziej romantyczny, nauczył się gotować i był dalej tak zajebisty jak jest. A po za tym dużo seksu, namiętności i samych przyjemności~! ^w^
No więc tak:
-od brata tulipan
-od drugiego brata czekolada ( już jej nie ma xp )
-od szwagra różę
-no i od spółki kwiatuszki ^.^
Aoś~! Ja kocham jego myśi i teorie~! <3 Tylko nie bądź zazdrosna >.< Ja Forever Ever Akashi~! <3 *.*
A teraz przejdę do rozdziału :)
Aoś i zbiórki~! Pff~! xp Fajny żarcik ^p^
Kise chce pokazać, że jest prawdziwym mężczyzną~! ^.^ * próbuje się nie śmiać * ^^
Zakupy~! :3 Idę z wami~! :D
Różowa parasolka~! *.*
Midoś~! * dże się głośno * < Midorima zagląda do pokoju > Nic, nic. Czytam tylko sobie rozdział ^.^ < Wzdycha i wychodzi >
"Mówić do niego, to jak mówić do ściany. Chociaż chyba ściana szybciej by zrozumiała."- Buahahaha~!! * turla się po łóżku * XD Ściana taka mądra xp
Takao Love You~! ^w^ To nieprzejmowanie się wściekłym Midosiem <3
Zjadłabym sobie hamburgera :p
Oczywiście, że PC jest silne~! Poczekaj aż poznasz mego męża~! ^.^
Eto Akina..... Przez te dzieciaki chyba Aoś chce mieć własne xp
Co do Himuro to wiesz, że jest starszy od Taigi?! o.O Myślałam, że są w tym samym wieku ale Huro-chin jest starszy o rok :p
Akina musiałaś?! ;-; Ten fragment o przyjaźni całej czwórki i o mamie.... * snif, snif 8 ;-;
Aktorzy albo piosenkarze~! *.* :D
Aomine "Akina jest moja i tylko moja i spróbuj ją chociaż dotknąć bez mojego pozwolenia to cię kurwa ukatrupię." ^w^ Efekty przebywania z Akasiem xp
Aż dziw, że Sayaka jeszcze żyje xp Że te fanki jej jeszcze nie pobiły czy cuś x.x
Ło kurwa O.O O co kaman mojemu mężu??
Akinaaaaaaa~~~~!!! Dawaj mnie kolejny rozdział~! >.< Ja chcę wiedzieć co chce mój mężuuuu~! :p
A i obrazki takie urocze~! *.*
I ja weny ci życzę aby kolejny rozdział szybko powstał~! ^w^
ściskam mocno i całuję~! :*
I pozdrawiam gorąco~! :3
I duuuużo szczęścia z Aomine raz jeszcze życzę~! ;)
#Kimie
Witaj! :D
UsuńPewnie się z Akashim zasiedziałaś i wymyślaliście kolejny rozdział ;) :D
Dziękuję ^^ :*
Ależ nie jestem ;) Ja kocham całe PC, ale Aosia tak serio, serio ;D
Nie śmiej się z Kisi! >.< Ona też ma momenty męskości XD (Boże, jak to brzmi ;P)
Zapraszamy! :D
Nie ma to jak najnowszy krzyk mody a'la Midoś XD
A nie? Ściany są mądre! XD ;P
Takao się przyzwyczaił XD
A ja frytki...
Niech Aoś poczeka, krzywda mu się nie stanie XD
Jest starszy, ale starsi bracia są fajni :3 (wprawdzie nic o tym nwm, bo mam młodszego, ale co tam...)
Musiałam XD Gomene.. ;)
A jakże mogłoby być inaczej? ;P Niech broni tego, co ma! :D
Kise ją obroni! ;_; *wierz w to dalej XD*
Kolejny rozdział pojawi się.... Za czas nieokreślony XD Postaram się, by był w miarę szybko ;)
Mnie też się podobają ^^
Dziękuję ;*
Również całuję! :*
Jeszcze raz arigatou ^^
<3
Do 2 w nocy pisałam Kopciuszka xp A potem oglądałam BL i mimo iż nic nie rozumiałam to było fajne ^.^ Sei-chan chciał mi zabrać telefon ale sam zaczął oglądać i też się nie wyspał x.x
UsuńKise jesteś męski. Na serio. * Mentanie turla się po podłodze ze śmiechu * XD
Wiem, że są fajni, bo mam aż dwóch xp
Kise krzyknął do swoich fanek "Jeśli jej coś zrobicie to nie żucę prace modela!" >.< Przerażone fanki przeprosiły i już nigdy więcej nie dokuczały Sayu xp
Ao-nii~san~! Popędź swoją żonę do pisania~! Zrób prezent swojej siostrzyczce~! ^w^
Ależ nie ma za co~! :3
#Kimie
poprawka wypowiedzi Kise "Jeśli jej coś zrobicie to ŻUCĘ pracę modela~!" Głupia klawiatura =.=
UsuńMusiało być całkiem ciekawe, skoro nawet Akaś się wkręcił ^^ :D
UsuńWeź, bo zaraz zrobisz dziurę w podłodze XD
Jedna groźba, a jak skuteczna ;P
Postaram się to szybko napisać ;) Aoś,chodź mi pomóż!
<3