wtorek, 11 października 2016

Przymusowe czekanie

Ohayo :3

Dziś mam dla was małą miniaturkę ^^ Na ten pomysł wpadłam w szkole ;P
Właściwie to nie było pisane na żaden paring, ale możecie z tego zrobić AoKise :D
Może niedługo jeszcze coś się pojawi, ale nie obiecuję xD

Już mam 30000 wyświetleń bloga, za co serdecznie wam dziękuję!!! ^^ <3

Miłego dnia! :3 ;*

_________________________________________________________________________________



   Gapiłem się w ścianę od dobrych kilkunastu minut. Stukałem palcem w kolano i ze zniecierpliwienia zagryzałem wargi. Moja irytacja wzrastała z każdą sekundą, a ja czułem, że jeśli niedługo stąd nie wyjdę, to całe pomieszczenie wyleci w powietrze. Zaczynało mi się robić gorąco, pot pojawiał się na moich udach i czole, a temperatura panując w mieszkaniu wcale mi nie pomagała.
 Westchnąłem cicho, mając ochotę wyrwać sobie włosy z głowy. Kise miał tylko na chwilę pójść do sklepu, a minęło już prawie pół godziny! Ile można robić zakupy?!
 Z nudów zacząłem wspominać swój ostatni mecz z Seirin. Przyznaję przed samym sobą, że popełniłem błąd – nie doceniłem ich. Wprawdzie w jeden na jednego Kagami nie miałby ze mną najmniejszych szans, ale na Winter Cup nie grałem tak, jak powinienem. Oni grali drużynowo, a ja sam. Dopiero tak żenująca przegrana uświadomiła mi, że przez ten czas się myliłem – nie nienawidziłem kosza, tylko cały czas go kochałem. To uczucie było przyćmione bezradnością i pychą, a także nazywaniem siebie potworem.
 Potwór.
 Wszędzie słyszałem to słowo, nawet na lekcjach W-Fu w szkole. A o meczach ligi to już nie wspomnę – tam to określenie padało co najmniej kilka razy w ciągu czterech kwart. Miałem dość. Każdy by się po pewnym czasie poddał i stwierdził, że jest najlepszy, nie do pokonania…
 A jednak się pomyliłem. Nie pokonała mnie jedna osoba, ale cała drużyna. Myślałem, że Kagami będzie chciał się ze mną zmierzyć indywidualnie, a tymczasem on współpracował ze swoimi kolegami. Zrobił coś, co ja robiłem do drugiej gimnazjum. Później zacząłem być indywidualnym graczem, ale to i tak mnie nie zatrzymywało. Stawałem się coraz silniejszy, a przytłaczające uczucie pustki i bezradności wzrastało.
 Zacisnąłem pięść, przypominając sobie ostatnią sekundę meczu, kiedy Kagami złapał piłkę i wpakował ją do kosza. Że też wtedy tego nie złapałem! A mogłem! Ta czterobrwiowa małpa miała po prostu farta. Stanęła we właściwym miejscu i tyle.
 Nie powiem, że nie czułem się potem dziwnie. To było uczucie, którego nawet nie umiem opisać. Z jednej strony smutek i bezradność, ale z drugiej pewnego rodzaju ulga i motywacja. Teraz wiem, że muszę grać drużynowo, by pokonywać inne drużyny. I właśnie ta gra drużynowa da mi szczęście, które już jakiś czas temu zgubiłem.
 Uśmiechnąłem się do siebie lekko i rozluźniłem pięść. Tetsu, powinienem ci podziękować. Ty cholerny spryciarzu, osiągnąłeś swój cel. Nie dość, że wygrałeś ze mną, to i z resztą Pokolenia Cudów. Nawet Akashi nie dał ci rady. Kluczem waszego zwycięstwa nie była siła, ale współpraca, gra drużynowa oraz spryt.
 Ksk, zazdroszczę wam. Macie coś, czego mojej drużynie brakuje. Jednak jeśli zacznę z nimi grać, wszystko się może zmienić. Na następnych zawodach Touou pokaże swoją prawdziwą siłę! I siłę swojego asa! Wygramy.
 Już się nie mogę doczekać kolejnego pojedynku, Tetsu.
 Siedziałem tak ponad półgodziny, a ta ciota jeszcze nie zdążyła wrócić. Przysięgam, że go zabiję, jak tylko będę mógł wstać. Gdy tylko opuszczę to pomieszczenie, Kise poczuje mój gniew.
 Usłyszałem dźwięk przekręcanego klucza w drzwiach.
 - Jestem! – Krzyknął Ryouta.
 - Kurwa, ty się tak nie ciesz, tylko daj mi wreszcie ten papier toaletowy! – Walnąłem pięścią w drzwi łazienki.
 Nigdy więcej nie pójdę do kibla, nie upewniając się wcześniej, czy nie ma tam papieru. Nigdy.

 _________________________________________________________________________________


                      




8 komentarzy:

  1. Ohayo!

    Zacznę od tego, że mimo iż ubóstwiam Aomine, stwierdzam, że jest idiotą... tak ogólnie xD

    Chiyo: Nie obraź się, Ahomine, wiesz o tym, że i tak cię kocham.
    Aomine: Nie kłam. Zabierz się lepiej za naukę, a nie ciągle czytasz te... jak im tam było?
    Chiyo: Opowiadania? Fanfiction?
    Aomine: Dokładnie.
    Chiyo: Baaaka

    Tak więc... przez ciebie chce mi się płakać... Jak ostatnio oglądałam AMV o KnB... było ono o PC za czasów gimnazjum. Dodając do tego muzykę, jaka była tam podłożona... zaczęłam beczeć, można by rzec, że z byle powodu (tak wiem, jestem głupia).

    Aomine: Wiem, że jestem zajebisty i w ogóle, ale żeby od razu płakać na mój widok.
    Chiyo: Zamknij twarz, bo skonfiskuję ci...
    Aomine: Nie dokańczaj.

    Tak więc, wracając do tematu (od którego i tak już odeszłam) jestem mega happy z tejże owej miniaturki. Ile ja bym dała za jeszcze jeden sezon KnB, ale oczywiście "animo-zjebów" nikt nie słucha. Zostaje więc tylko czekać na film, który BYĆ MOŻE zostanie na język polski przetłumaczony.

    Dobra, kończę... ktoś w końcu musi się pokłócić z Aomine... chcesz się dołączyć (heh)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :D

      Ja też myślę, że jest idiotą w niektórych przypadkach xD *wybacz, kochany mój ;P*

      Aż takie smutne to AMV? :C Masz może gdzieś linka? :3 Bo ja lubię cracki czy AMV z KnB <3

      Ao, więcej skromności ;P

      Ja też bym chciała jeszcze jeden sezon <3
      A na film to już się nie mogę doczekać :3 <3
      Angielski też mógłby być, byle by ten film się pojawił! :D *.*

      Ja się z nim często kłócę, nawet o błahostki xD Choć ostatnio jest lepiej ^^

      Bajooo! <3

      Usuń
    2. Jasne, jasne... heh - ogólnie uwielbiam każde AMV i cracki o KnB...

      Tak więc... Kilka linków (jeśli kochasz ahomine tak samo jak ja, koniecznie obejrzyj filmik/ostatni link)

      https://www.youtube.com/watch?v=rNY9atFSIbc
      https://www.youtube.com/watch?v=Ktu4DN4w3YE
      https://www.youtube.com/watch?v=x3QIpvEhqd8
      https://www.youtube.com/watch?v=7mOL3_XPk3Q
      https://www.youtube.com/watch?v=ek57z0ic1nY

      Pozdro, ziom

      Usuń
    3. Ja też :D <3

      Genialne to :D Niektóre widziałam, ale to ostatnie to widzę pierwszy raz i już je kocham <3

      Pozdro! :D ;*

      Usuń
  2. Hejka okejka, powituje serdeczniuśko i jestem Pani nizmiernie wdzięczna za uwalenie dziś dnia tegoż wpisika, bowiem albowiem w chwili obecnej za przeproszeniem chuj mnie nagły strzela gdyż iż aktualnie filozofuję sobie na jakże ARCYCIEKAWYM wykładziku z filozofii i już z wrzącego w mej pale uczucia przytłaczającej nudy miałam począć bawić się w skakanie na prześcieradle z okna, aczkolwiek na szczęście póki co Pani odwiodła mą szanowną osobistość od tegoż dzikiego pomysła :P :D 👌😂😂 Tak czy inaczej do jądra sprawy bezzwłocznie przechodząc i w ciągu dalszym nie kutasząc, zaiste zacniutka w swej zacniutkiej istocie była sobie zacniutka mininiatureczka wyżej zamiejscowiona :D :P 😜😝 Ahahahahaha, no najdroższy Panie Ahomiśku, proszem doprowadzić się natychmiastowo do porządeczka i błyskawicznie zaprzestać mieć ochotkę na wyrywanko czcigodnych włosiów z Pana piękniuśkiego czuba, bowiem przecie ja osobiście nie chcem nawet wyobrażować sobie Pana jako jakiegoś skutaszonego łysola :D 😂😂 Jednakowoż iż już ma tą jakże szaleńczą potrzebę na ręczne pozbawianie się owłosienia, to niech lepiej ów owłosionka pozbywa się w innym miescu :D :P 😈😈😈 AHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!, takowe arcydogłębne rozważania jakie to snuł przez swą wielką pałę najszanowniejszy Daikuś, zasadniczo zawsze dopadają ludzia w miejscu ustronnym, potocznie też zwanym kiblem :D :D 😂😂 Cóż, generalnie nie ma to jak dokładniutkie opracowywanie strategii na wygraną mecza w owych okolicznościach :D 🏀👌👍 Oohhohoho, ja doskonale rozumieje wkurwa waćpana Aomine odnośnie waćpana Ryouty i jego nieco przedłużającej się przygody w supermarkecie, lecz niekiedy, a nawet często bardzo, węże składające się z STOJĄCYCH w kolejeczce człowieków sięgają długości wieży eiffla :P :D, wobec czego mogem potraktować wielebniutkiego Kisiałka z taryfą ulgową gdyż iż ów aspekt jest w pełni zrozumiały :D :P I na owym punkciku pozwolę sobie zakończować mą dzisiejszą wypowiedź i prawdopodobnie od nowa jednak powrócić do rozmyślowywania na temata skoków na prześcieradle z okna :P :D 😝😝😝 Pozdróweczki, miłego wieczorka i gigantycznego weny wokrka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D Bajo gudbajo!!!!!!!!!!!!!!!! ;* 💜💛💚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiiiitaaam szanowną Sayuri!!! :D :D
      A skąd prześcieradło na wykładzie????? ;P ;P :D
      Cieszem siem wielce, iż odciągnęłam Panią i Pani pałę od tego pomysła! :D Ulżyło mi xD :D ;P
      Tamte włosy chyba też przydałoby się uporządkować... ;P XD
      Jak coś to Sayuri jest chętna xD
      Bo tam jest wtedy tak cicho i spokojnie, aż nachodzi chęć na myślenie ;P xD :D
      No tak... Następnym razem owe stojące cośki muszą się przesunąć, ażeby szanowny Kise miał pierwszeństwo i spieszył na pomoc Aośkowi utkwionemu w toalecie z powoda braku papieru toaletowego xD ;P :D
      Niechże pani nie skacze! O.O A jak prześcieradło pęknie?? ;P
      O, już wiem, gdzie ten worek schowam! :D
      Miłych snów!!:D Z czcigodnym Aho w roli głównej ;P <3
      ;* ;* <3

      Usuń
    2. PS. Ahahahaha 😂, gwoli wyjaśnienia tejże jakże zawiłej genezy prześcieradełeł na wykładzikach to ja wytłumaczować ową kwestie mogem Pani tylko i wyłącznie na jednego sposoba, a mianowicie to co szanowne studenty niekiedy przynoszują ze sobą na uniwerka, nie mieści się nawet w wielkiej i piękniuśkiej pale najwielmożniejszego Aomisia :D 😂😂😆👍 Ja osobiście zazwyczaj przynoszuję sobie poduszeczkę a podczas trwania aury jesienno-zimowej wyposażam się także w miluśkiego kocyka 😂😁😎 więc co by uzyskać pełnego konforta oraz wygodę postanowiłam również przykutasić ze sobą prześcieradeło 😂😂😆😝 :D Spokojniusio, pomimo tego iż gdyż będąc pod wpływem dzikiego szała i kurwicy, finalnie zdecydowałam się na uczynienie omawianego skoka, jeszcze żyję, jak Pani z resztą widzi 😂, albowiem ku mej uldze rozpiętość mej pały zdołała nieszkodliwie zamortyzować upadka :P :D 😂😂😂 Ojjj tam, prześcieradeło to se tam może się rozkutaszać i pękać 😂 Priorytetowa zaiste sprawa to ażeby przypadkowo kondom nie uległ pęknięciu 😆😝😂 :D Jak już zapewne Ci w przeszłości stosunkowo nieodległej wspominałam, każdorazowo, kiedy tylko Pani pożyczywowuje mi życzoneczka na miłego sna, wyjątkowo arcydobrze mi się lula 😆, a ogólnikowo z popadnięciem w stana lulania posiadam spore problemosy 😵😵🏨 Wobec powyższego, podziękowywuje Pani arcyuprzejmiutko 😉😆😝:D

      Usuń
    3. Ach no tak ;P
      Ja czasem mam ochotę mieć poduszkę na lekcjach w szkole xD
      Pani pała na 10000000% panią obroni! A nawet jeśli nie, zrobi to pała szanownego Ahomine! :D xD
      To ja życzę pani dobrego snu i lulania z rocznym zapasem!!! :D :D ;P

      Usuń