wtorek, 7 czerwca 2016

Kryminalistka (cz.2)

Heeejoooo! :D

W tę piękną noc przybyłam do was z drugą częścią lubianej już przez kryminalistki :D tak, też się z tego powodu cieszę :D I raduję się też z tego, że to nowe opko przypadło wam do gustu :3
 Jak myślicie, Akina będzie tu w ciąży? :P

I gomene, że to nie ,,Zemsta", ale mogę wam obiecać, że AoKisy pojawią się w przeciągu 3-4 dni, albowiem muszę wnieść jeszcze drobne poprawki i będzie (wreszcie) gotowe!!! :D Tym razem na pewno ;) :P

A teraz życzę miłych snów i zapraszam do czytania! :D :*

_________________________________________________________________________________



   Poczułem na swoim torsie jakiś ciężar, więc leniwie otworzyłem oczy i podniosłem lekko głowę. Zobaczyłem Akinę tulącą się do mojej klatki piersiowej. No tak, wczorajsza noc na długo pozostanie mi w pamięci. Oby tylko z tego bachora nie było, bo jeszcze w areszcie zrobi wielką aferę.
 Westchnąłem cicho i delikatnie zsunąłem jej głowę ze swojego torsu, rozkułem kajdanki, po czym wstałem z łóżka i zacząłem zbierać swoje ubrania z podłogi. Nadal nie wierzę, że jak do tej pory najlepszy seks miałem z kryminalistką. Co za ironia, a miałem ją aresztować!
 Ubrałem się i wyjrzałem przez okno. Wyjąłem z kieszeni spodni swój telefon i zerknąłem na wyświetlacz. Prawie dziesiąta. Cudownie. Znając życie to zaraz…
 Zadzwonił mój telefon. Wiedziałem, że tak będzie. I nawet nie zdziwił mnie fakt, że to Wakamatsu.
 - AHOMINE!!! – Wydarł się do słuchawki. Aż musiałem odsunąć telefon od ucha. Czy ten kretyn chce, bym ogłuchł?!
 - Czego drzesz mordę, baranie? – Warknąłem.
 - Gdzie ty się, do cholery jasnej, podziewasz?!
 Zerknąłem na Akinę, która przekręciła się z boku na plecy i skrzywiłem się lekko. Co mu odpowiedzieć? Że pieprzyłem się z kryminalistką?
 - Zaspałem. – Odparłem, co było prawdą.
 - A co z Ognistą?
 - No gdybym ją złapał, to już siedziałaby na komendzie.
 - Uciekła ci?!
 - Wzięła taksówkę. Zresztą nie będę ci się z niczego tłumaczył! – Warknąłem. Co za wkurzający idiota! – Wkrótce i tak ją znajdę.
 - Skąd ta pewność? – Prychnął.
 - Bo jestem zajebisty.
 Rozłączyłem się i schowałem telefon z powrotem do kieszeni spodni. Przetarłem dłonią włosy i wypuściłem powietrze z płuc. Jak by z tego najlepiej wybrnąć?
 - O, czyżbym się przesłyszała, czy naprawdę mnie nie wydałeś?
 Jeszcze tego tylko brakowało. Musiała się obudzić akurat teraz?!
 Odwróciłem się w jej stronę i westchnąłem cicho. Obrzuciłem ją spojrzeniem, na dłużej zatrzymując się na zakrytych częściowo jej piersiach. Czemu nie ściągnie tej kołdry? Już i tak widziałem ją całą nagą.
 - Bo najpierw chcę z tobą porozmawiać.
 - A myślałam, że chcesz powtórkę z wczoraj. – Zrobiła zawiedzioną minę i podparła dłonią podbródek.
 Po chwili jednak wstała, szczelnie owijając się kołdrą, wzięła do ręki bieliznę i skierowała się do drzwi.
 - Możesz się ubrać tutaj. – Podsunąłem, licząc na to, że zaraz zrzuci z siebie okrycie.
 - Bycie nago podczas seksu, a chodzenie po domu bez ubrania, to zupełnie dwie różne rzeczy, mój drogi. – Puściła mi oczko i zniknęła za drzwiami.
 Po chwili jednak coś nakazało mi wyjść z pokoju, bo nie usłyszałem ani szumu wody, ani nawet zamykanych drzwi od łazienki. Kołdra leżała na środku podłogi, a Akiny nie było widać.
 - No i gdzie ją znowu wcięło? – Mruknąłem, robiąc krok w przód.
 - W takich sytuacjach powinieneś patrzeć do tyłu.
 Błyskawicznie się odwróciłem i zobaczyłem swoją zgubę, mierzącą do mnie z pistoletu, który wczoraj rzuciłem do holu. No i, kurwa, świetnie. Co jeszcze mnie dzisiaj spotka? Szef wyleje mnie z pracy? Oj, lepiej nie krakać. Poza tym on nie może tego zrobić. Beze mnie posterunek upadnie. Kto niby będzie łapał przestępców? Sakurai? Wątpię. Kto będzie musiał wymyślać pułapki? Wakamatsu? Dobry żart! Wychodzi na to, że muszę zostać.
 - Nie zawsze, złotko. – Uśmiechnąłem się zadziornie, co nieco zbiło ją z tropu. Mimo to nie pozwoliła mi do siebie podejść. – W takich sytuacjach ktoś, kto atakuje, powinien najpierw sprawdzić, czy pistolet ma naboje.
 Akina na moment zdębiała, po czym sprawdziła magazynek swojej broni. Chwilę później rzuciła ją na podłogę i zagryzła wargi. Podszedłem do niej szybkim krokiem i zdecydowanym ruchem przyszpiliłem ją do ściany, ściskając jej nadgarstki, by nie uciekła. Spojrzała na mnie, ale w jej oczach nie było ani krzty strachu. Jedyne, co w nich zobaczyłem, to zuchwałość i wyzwanie. No jakby widział siebie w wersji żeńskiej! W sumie gdybym miał takie ładne ciało, to mógłbym być dziewczyną…
 - I po co ci to było, piękna? – Pochyliłem się nad nią.
 - Może po to, żeby cię sprawdzić? – Spojrzała mi w oczy. – Co byś zrobił, gdyby pistolet był jednak naładowany?
 - Wyrwałbym ci go.
 - Zdążyłabym strzelić.
 - I tak zdążyłbym go wyrwać.
Między nami zapadła cisza. Akina oblizała prowokująco dolną wargę, a ja znów poczułem znajome ciepło w podbrzuszu. O nie, nie tym razem! Nie uda jej się zaciągnąć mnie do łóżka. Puściłem jej nadgarstki i jednym zdecydowanym ruchem przerzuciłem ją sobie przez ramię. Pisnęła zaskoczona i uderzyła mnie w plecy.
 - Ej! – Krzyknęła, zaczynając wierzgać nogami. – Co to ma być?! Puść mnie!
 Nic sobie nie zrobiłem z jej pretensji, a że nie przestawała walić mnie po łopatkach, klepnąłem ją w tyłek. Na moment zesztywniała, po czym znów zaczęła się wyrywać.
 - Ty cholerny kretynie! Przestań mnie klepać! – Warknęła.
 W odpowiedzi ponownie dałem jej klapsa, na co wbiła mi paznokcie w skórę.
 - Jak ja cię zaraz klepnę, to zobaczysz!
 - Ciesz się, że jeszcze cię do więzienia nie wsadziłem.
 - No normalnie kłaniam się nisko, debilu.
 Chciała mnie kopnąc kolanem w tors, ale złapałem jej nogę i przytrzymałem ją, ponownie klepiąc Akinę w tyłek. Warknęła coś pod nosem, chcąc zdusić w sobie przekleństwo, po czym mocno wbiła mi paznokcie w plecy. Syknąłem cicho i szybkim krokiem wmaszerowałem do salonu. Bogowie, jakie ona ma szpony! Po co dziewczynom tak cholernie długie pazury?!
 Usiadłem na kanapie, ściągając ją przedtem ze swojego ramienia. Już chciała ode mnie odejść, ale nie pozwoliłem jej na to – po sekundzie znalazła się na moim kolanie.
 - Kurwa, puść mnie! – Szarpnęła się, lecz przytrzymałem jej ramię.
 - Zaraz się naprawdę wkurzę, więc uważaj! – Warknąłem, kompletnie ignorując jej wierzganie.
 - A co mi niby zrobisz, debilu? – Prychnęła.
 - Chyba dawno nikt ci nie sprawił porządnego lania, co?
 Przestała wierzgać i spojrzała na mnie kątem oka.
 - Żartujesz sobie? Nie masz prawa!
 - Założymy się? – Klepnąłem ją w prawy pośladek.
 Zacisnęła wargi i odwróciła głowę.
 - Przestań. Zrobię śniadanie.
 Spojrzałem na nią podejrzliwie i zmusiłem, by usiadła mi na kolanach. Nie zobaczyłem na jej twarzy niczego, co mogłoby wskazywać na to, że coś planuje, więc puściłem ją i poszedłem za nią do kuchni. Jako że szła przede mną, mogłem bezkarnie patrzeć na jej tyłek, schowany pod czarnymi majtkami. Hoho, jakie piękne kształty! W dodatku miała na sobie tylko bieliznę, więc było na co popatrzeć. W sumie nie przeszkadzałoby mi, gdyby się jej pozbyła.
 Pokręciłem lekko głową, patrząc na jej poczynania. Wyjęła z szafki fartuch, założyła go, a następnie podeszła do jakieś szuflady i wyjęła z niej deskę do krojenia oraz kuchenny nóż. Cały czas stała tyłem do mnie, więc znów zacząłem czuć to dziwne ciepło w okolicach podbrzusza. W pewnym momencie Akina wypięła się do mnie, grzebiąc w jakiejś szufladzie. Ona to robi specjalnie?! Takie widoki…
 - Wolisz jajko na miękko czy na twardo? – Spytała, podchodząc do lodówki.
 - Na twardo.
 Po kilku minutach zdjęła z siebie fartuch i odłożyła go do szuflady, a następnie położyła na stole dwa talerze ze śniadaniem. Wyszła z kuchni, a ja natychmiast złapałem ją za przedramię.
 - Dokąd to?
 - Ubrać się. – Warknęła.
 Puściłem ją i usiadłem z powrotem na swoim miejscu. Zabrałem się za jedzenie, wcześniej wlewając sobie soku do szklanki. Jedno muszę powiedzieć – jeśli Akina inne potrawy robi tak, jak to jajko, to jest znakomitą kucharką. Wszystkie przyprawy dobrała idealnie, niczego tu nie brakowało. Gdyby moja przyszła żona umiała tak gotować…
 Akina weszła do kuchni z nadąsaną miną. Zajęła miejsce naprzeciwko mnie i zabrała się za jedzenie, nawet nie zaszczycając mnie spojrzeniem. I o co się tak wścieka? Przecież nic jej nie zrobiłem. Jeszcze. Musi się od razu tak fochać? Rany… Dziewczyny sprawiają masę problemów. I na dodatek mają te swoje humorki, które my, faceci, musimy znosić.
 - Wstałaś lewą nogą? – Zagadałem, rzucając okiem na jej strój. Krótka sukienka ze sporym dekoltem oraz zwykłe, białe skarpetki. Oryginalnie, ale i tak wyglądała seksownie.
 - Wkurwiasz mnie. – Warknęła.
 - Czym niby?
 - Swoją obecnością! W ogóle to powinieneś wynosić się z mojego domu. Przez ciebie musiałam zadzwonić do szefa i poprosić o dzień wolnego. – Dokończyła śniadanie i nalała sobie soku do szklanki. – Na szczęście ostatnio ciągle byłam w pracy, więc nie było z tym problemu.
 - Ja też wziąłem wolne i jakoś nie narzekam. Poza tym nie wyjdę stąd bez ciebie.
 - Przyczepiłeś się jak rzep do psiego ogona. – Westchnęła i włożyła nasze talerze do zlewu. Łał, nawet pozmywała! W łóżku świetna, dobrze gotuje, ładna, a do tego zmywa naczynia! Żona idealna. - Czego chcesz? Powtórki z wczoraj?
 - Nie pogardziłbym, ale przede wszystkim chcę z tobą pogadać.
 - Przesłuchanie?
 - Rozmowa. Na razie zwykła rozmowa, a co będzie później – zobaczymy.
 Odłożyła naczynia do szafki i odwróciła się do mnie przodem, opierając się plecami o blat kuchenny. Spojrzała na mnie wyczekująco i podrapała się po łydce.
 - To słucham.
 - Nie możemy przejść do salonu?
 Wskazała mi ręką pokój naprzeciwko, więc poszedłem tam, będąc tak miłym, że przepuściłem ją w drzwiach. Usiedliśmy na kanapie i oparliśmy się wygodnie o poduszki.
 - Gdzie pracujesz? – Zacząłem.
 - W biurze. – Odparła, krzyżując ramiona na klatce piersiowej. – A dokładniej zajmuję się różnymi statystykami sprzedaży i kupna produktów zagranicznych, a także umawiam spotkania z ważnymi osobami zza granicy.
 - To chyba nieźle zarabiasz, nie? – Spojrzałem na nią.
 Westchnęła i odchyliła głowę, a ja zobaczyłem na jej szyi malinkę, którą wczoraj jej zrobiłem. Całkiem ładnie się prezentowała, aż prosiła się o poprawkę!
 - Całkiem dobrze.
 - To po co kradniesz?
 - Bo lubię.
 Ta odpowiedź zupełnie zbiła mnie z tropu. Jak to ,,bo lubi”? Kradnie dla przyjemności? Nawet nie ma żadnego zleceniodawcy? Okrada sklepy, bo tak jej się podoba?
 - Nie rozumiem. – Usiadłem bokiem do niej. – Kradniesz, bo tego chcesz?
 - Kradnę, bo to moje hobby. – Spojrzała na mnie. – Wiem, że to głupie, ale taka prawda. Praca w biurze jest często nudna i mało w niej ruchu, więc odkryłam, że kradzież jest interesująca. Trzeba się przy tym wykazywać sprytem, lecz można się nieźle rozruszać.
 - A nie możesz ćwiczyć w domu bądź parku?!
 - Nie.
 - Bo?
 - Bo to nudne. – Założyła ręce za głowę i posłała mi spojrzenie typu: ,,Jesteś idiotą”. – Nie jestem typem osoby, która długo lubi siedzieć w jednym miejscu. Potrzebuję od życia trochę emocji, adrenaliny. A co ciekawego jest w siedzeniu za biurkiem?
 - A nie możesz zmienić pracy?
 - To wcale nie jest takie łatwe. Poza tym nie do każdej pracy się nadaję. – Westchnęła i przeciągnęła się. – A taki tryb życia mi na razie odpowiada.
 Akina jest wyjątkowo dziwna. Kradnie, bo to jest jej hobby? To głupie! To tak, jakby ja ruchał dziewczyny, bo… A zresztą nieważne! Nie było tego, można to spokojnie wyciąć. W życiu bym nie pomyślał, że spotkam kiedykolwiek kryminalistkę, która powie, że okradanie sklepów jest rozluźniającym zajęciem po pracy. Szok. Czysty szok. A może ona ma coś z głową? Powinna sobie zrobić badania. Pierwszy raz w życiu (i mam nadzieję, że ostatni) spotykam osobę z takim hobby.
 - Mogę zwrócić część tych rzeczy. – Mruknęła nagle, zamykając oczy. – I tak ich nie używam, a niektóre tylko mi mieszkanie zawalają.
 - To mogłaś ich w ogóle nie kraść! Już nawet lepiej by było, gdybyś okradła supermarket!
 - Zwariowałeś?! – Spojrzała na mnie oburzona. – Po co mi tyle jedzenia? Nie mam zamiaru być gruba!
 - Wolisz być poszukiwaną kryminalistką?!
 Zagryzła wargi i zapatrzyła się w podłogę.
 - Samo tak jakoś wyszło. – Burknęła, nadymając policzki.
 Słodka.
 Patrzyłem na nią przez dobrych kilka sekund, po czym zarzuciłem jej ramię na szyję.
 - Wiesz, mój szef szuka nowej sekretarki. Mogłabyś…
 - Odbiło ci?! – Odtrąciła moje ramię i wstała, przeczesując ręką włosy. – Mam pracować w policji?! Ja?! Jeszcze nie zgłupiałam. Poza tym mam pracę, debilu!
Prychnęła i podeszła do okna, opierając się ręką o parapet. No i gdzie tu jest sprawiedliwość?! Chcę jej zaproponować zmianę, a ona na mnie wrzeszczy… Kompletny brak szacunku. Może jednak solidne lanie by jej pomogło?
 Oparłem się o poduszkę i założyłem prawą nogę na lewe kolano. Rozejrzałem się po salonie i stwierdziłem, że jest przytulnie urządzony. Nie było w nich przepychu, za to meble zostały tak dobrane, że pokój był przestronny i wygodny. Kolory też idealnie do siebie pasowały – trzy ściany i sufit były beżowe, natomiast tylny mur miał kolor niebieski. Kilka figurek, telewizor, głośniki, DVD i kilkanaście innych drobiazgów ułożono w różnych częściach salonu, więc dało naprawdę ładny efekt. I mówię to ja – Aomine Daiki. Niech osoba, która urządzała ten pokój, kłania mi się, bo pochwaliłem jej pracę!
 Akina przechodziła koło mnie, więc skorzystałem z okazji i pociągnąłem ją za ramię tak, że usiadła na moich kolanach. Spojrzała na mnie zdziwiona, ale zaraz spróbowała wstać, na co jej nie pozwoliłem.
 - Co ty wyrabiasz, kretynie?! – Krzyknęła, próbując się odsunąć.
 - Zastanawiam się, co z tobą zrobić.
 - Puścić.
 - Dobry żart, ale jakoś zapomniałem się zaśmiać.
 Jedną ręką objąłem ją w talii i przyciągnąłem jeszcze bardziej do siebie, a drugą chwyciłem jej nadgarstek, którym chciała mnie uderzyć. Ostra, nie powiem. Dawno nie spotkałem takiej dziewczyny. Gdyby tylko nie była kryminalistką, mógłbym się w niej nawet zakochać. Dobra, przesadzam, ale jednak jest wyzwaniem. Zwykle większość kobiet dawała za wygraną i wręcz błagała, bym je przeleciał, ale z Akiną jest zupełnie inaczej. Szarpie się, wierzga, warczy, krzyczy, a nawet strzela z pistoletu. I to do mnie. Do policjanta, rozumiecie to?! Już dawno powinienem ją był aresztować i zaprowadzić na policję. Czemu więc tego nie zrobiłem? Mogłem mieć już to wszystko z głowy, a jednak ciągle się z nią handryczę. Co ja wyrabiam?
 - Puszczaj w tej chwili, baranie!
 - Za obrażanie funkcjonariusza policji mogę cię wsadzić do więzienia – odparłem. – A za zbrodnie, jakich się dopuściłaś, dostaniesz prawdopodobnie ładnych kilka lat.
 Prychnęła jak zirytowana kotka, a pasmo włosów wlazło jej w usta. Byłem taki łaskawy, że odgarnąłem jej włosy z twarzy, a ona co? Chciała mnie ugryźć, niewdzięcznica jedna! Skandal!
 Nagle zrobiła coś, czego w tamtej chwili w życiu bym się po niej nie spodziewał – zmieniła szybko pozycję, siadając okrakiem na moich udach. Znowu zaczyna? Ale mi się złodziejka trafiła…
 - Kotku, jeśli jesteś chętna, to musisz najpierw kupić gumki. – Uśmiechnąłem się zadziornie, kładąc ręce na jej biodrach.
 - I tak się muszę wybrać na zakupy. Po pierwsze po produkty spożywcze, a po drugie po test ciążowy.
 - Spodziewa się Daikiego Juniora? – Poruszyłem zabawnie brwiami, dotykając jedną dłonią jej brzucha.
 - Mam nadzieję, że nie! – Odtrąciła moją rękę. – A jeśli już to ma być mała wersja mnie.
 - Żeby wyrosła na kolejną kryminalistkę?
 - Nie. Jestem. W. Ciąży! – Syknęła, odsuwając się na tyle, na ile jej pozwoliłem.
 - Nie wiadomo, śliczna. – Puściłem jej oczko.
 - Zobaczysz, że ewentualnie oddam ci je pod opiekę, kretynie! Trzeba się było zabezpieczyć!
 - Trzeba mnie było nie prowokować. A poza tym myślisz, że noszę ze sobą gumki w każdych spodniach?
 - No widocznie masz pecha, że założyłeś takie, w których nie było prezerwatywy.
 - No ty będziesz w ciąży, nie ja.
 - Ale ty będziesz ojcem tego dziecka.
 Przez chwilę mierzyliśmy się spojrzeniami, po czym puściłem ją i popchnąłem lekko w stronę drzwi. Spojrzała na mnie oburzona, a ja oparłem się ramieniem o ścianę.
 - Ubieraj się, wychodzimy.
 - Chcesz mnie zabrać na komendę? – Wzięła się pod boki.
 - No przecież chciałaś na zakupy, nie? – Westchnąłem, teatralnie kręcąc oczami. – Samej cię nie puszczę, więc muszę z tobą iść.
 Wzruszyła tylko ramionami i wyjęła z szafki buty na obcasie. Pewnie, jeszcze by się jej szpilka przydała. Nie dość, że krótka sukienka, to dodatkowo wysokie buty. Rany… Dziewczyny to zawsze i wszędzie chcą świetnie wyglądać. Chociaż Akina akurat jest naprawdę ładna, więc myślę, że z doborem ubrań nie ma problemów.
 Szybko założyłem swoje trampki, narzuciłem na ramiona bluzę i spojrzałem na nią, jak pakowała telefon do torby. Jednym zwinnym ruchem przyszpiliłem Akinę do ściany, ignorując jej oburzone warknięcie.
 - Co ty wyrabiasz?! – Krzyknęła, chcąc się odsunąć od muru.
 - Sprawdzam, czy nie wzięłaś ze sobą niczego niebezpiecznego – odparłem, co częściowo było zgodne z prawdą. Częściowo, bo skorzystałem z okazji i złapałem ją za pośladek.
 - Ta, bo w tyłku na pewno przechowuję rewolwer. – Prychnęła, ale posłusznie położyła ręce na ścianie.
 Przejechałem ręką po jej udzie i poczułem, jak lekko zadrżała. Uśmiechnąłem się do siebie z satysfakcją i zahaczyłem palcem o jej majtki. Żadna dziewczyna mi się nie oprze. Jeśli którejś zapragnę, ona prędzej czy później będzie moja. A znając życie to prędzej. Teraz mam nieodparte wrażenie, że pożądam Akiny. To źle? Sam nie wiem. Jestem facetem, więc to normalne, że potrzebuję co jakiś czas seksu, ale czemu akurat z nią? Tyle ładnych i seksownych dziewczyn mieszka w Tokio, a ja musiałem tak reagować na kryminalistkę. Ale ironia. A miałem ją wsadzić do paki…
 Zajrzałem do jej torebki, a gdy stwierdziłem, że nie ma tam niczego niebezpiecznego, oddałem ją jej i wskazałem ręką drzwi.
 - Wychodzimy.
 - Co ty nie powiesz, kretynie? – Warknęła, wychodząc z mieszkania.
 - Ej, ej! – Stanąłem na klatce schodowej, patrząc, jak zamyka drzwi. – Grzeczniej, bo nigdzie nie pójdziesz.
 Prychnęła tylko i przekręciła zamek, po czym mnie wyminęła i zeszła na parter. Rany, czy ona potrafi tylko prychać i wzruszać ramionami? Bo to, że jest świetna w łóżku, się nie liczy! Skomplikowana dziewczyna, ale rozgryzanie jej może być bardzo ciekawe. Chyba postawiłem sobie nowy cel w życiu – rozwiązanie zagadki o imieniu Akina.

                                                                  ***

 Wyszło tak, że wróciliśmy do jej mieszkania po czterech godzinach. A to miało być proste wyjście do spożywczaka i apteki! Ponieważ w co drugim sklepie były jakieś promocje, Akina oczywiście musiała tam wchodzić i przeczesywać wzrokiem każdą półkę, by znaleźć dla siebie coś interesującego. Ja musiałem nieść trzy czwarte jej toreb. Jakże mogłoby być inaczej! Za każdym razem, gdy próbowałem przekonywać ją do powrotu do mieszkania (a uwierzcie, że siłą woli powstrzymywałem się, by jej tam nie zanieść), ta groziła, że zacznie wrzeszczeć, oskarżając mnie o molestowanie seksualne. No co za żmija! Najpierw sama zaczęła się do mnie dobierać i mnie uwiodła, a teraz chciała mnie oskarżyć o napaść! Mnie! Policjanta! Ktoś naprawdę musi się zabrać za jej wychowanie. Chętnie udzielę jej kilku lekcji, bo z tego, co zdążyłem zauważyć, bardzo ich potrzebuje.
 Kiedy w końcu dotarliśmy do jej mieszkania, padłem wykończony na łóżko w sypialni i zakryłem ręką oczy. Te zakupy były cholernie męczące. Nawet po przebiegnięciu kilku kilometrów nogi nie bolą mnie tak, jak po kilkugodzinnym łażeniu po sklepach. A najgorsze było to, że większość to były kosmetyki i ubrania. Cóż, przynajmniej uczciwie za nie zapłaciła. Zawsze jakiś plus.
 Akina weszła do łazienki, by zrobić test ciążowy, a ja zająłem się przeglądaniem facebooka. O! Kagami dodał nowe zdjęcie ze swoją dziewczyną! Musiałem je skomentować. Mój komentarz był bardzo twórczy.
 ,,Schowaj tę krzywą mordę, czterobrwiowa małpo! :P”
 Chamstwo przy jego postach musi być. To podstawa. Ja obrażam jego, on obraża mnie. Przeglądałem dalej stronę główną i zobaczyłem, że Takao wrzucił zdjęcie śpiącego Midorimy. Dodał podpis: ,,Lekarz zjadł za dużo glonów XD”. Mimowolnie się uśmiechnąłem i polubiłem jego wpis. Dobre, Midorima je swoje włosy. Kiedyś nazywałem go glonem ze względu na kolor jego kłaków, za co zawsze się na mnie wkurzał. Dalej… O! Kise dodał piętnaście nowych zdjęć z najnowszej sesji. Nie minęła godzina, a już miał prawdziwą dżunglę komentarzy i z kilkaset polubień. Że też mu się chce na większość odpisywać…
 Zamierzałem właśnie skomentować wpis Tetsu, ale usłyszałem, jak Akina wychodzi z łazienki, więc szybko się wylogowałem i usiadłem na łóżku, czekając na werdykt.
 - I? – Spytałem, gdy weszła do sypialni z poważną miną. Oho, coś czuję, że będzie dziecko…
 - Masz szczęście, kretynie. – Usiadła obok mnie. – Test wykazał, że nie jestem w ciąży. – Uśmiechnęła się, machając w powietrzu nogami.
 - Tobie też się upiekło. – Przysunąłem się bliżej, łapiąc ją za dłoń. – Nie będziesz chodzić po mieści z wielkim brzuchem.
 - Po cholerę się tak przybliżasz? – Zapytała, ale po chwili delikatnie skubnęła mnie w usta.
 - A jak myślisz, po co kupiliśmy gumki? – Uśmiechnąłem się do niej łobuzersko, co odwzajemniła.
 Wyjąłem z reklamówki jedno opakowanie prezerwatywy i położyłem je na szafce nocnej stojącej przy jej łóżku. Zawisłem nad nią i przez kilka długich sekund wpatrywałem się w jej szare oczy.
 Piękne. Tak jak cała ona.
 Złożyłem na jej wargach leniwy, ale jednocześnie namiętny pocałunek, i wyczułem, że się lekko uśmiecha. Po chwili nasze języki toczyły prawdziwą bitwę, co bardzo mi się podobało. Podwinąłem sukienkę Akiny i dotknąłem dłonią jej brzucha. Zadrżała. O tak, mała, czeka cię dziś zajebisty wieczór z zajebistym mną. Coś czuję, że to będzie długie popołudnie. W końcu po coś kupowaliśmy te kondomy, nie? A że Hyuga nie jest w ciąży, to można się ostro zabawić!

_________________________________________________________________________________









                     

17 komentarzy:

  1. Rezerwacja dla szlachty ^^
    Zostawiamy ciasteczka dla Autorki w oczekiwaniu na komentarz ;)
    #Kimie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kimie, jak ty o mnie myślisz ^^ Najpierw truskawki, teraz ciasteczka... :D Mam wspaniałą bratową! :D

      Usuń
    2. *Tu-tu-tu-tuuu~!*
      Takao: Przybyła Królowa~! ^w^
      Ja: Dziękuje, dziękuje~! :3
      Takao: Przybył Król~! ^w^
      * Akaś siada obok mnie*
      Takao: Przybyli Książęta~! ^w^
      Ja: Takao ty też jesteś Księciem ^^
      Takao: Wiem~! :3 Więc sobie siądę obok Księcia Shin-chana~! ^w^
      Midori: Takao... -.-
      Kise: Jestem Księciem~! =3
      Ao: Jak już to księżniczką :p
      Kise: Aominecchi~! >.<
      Akaś: Zamknijcie się i usiądźcie w końcu! Moja ukochana chce zacząć ten komentarz.
      *Cisza *
      Ja: Dziękuje Sei-chan~! :*

      Witam Cię moja droga Akino~! ^w^
      Wszyscy: Hejo~! ^^
      Dzisiaj tak grupowo, bo się uparli :p Plus czekają na moją decyzję w sprawi pisania. Nie wiem co napisać xp Tyle do wyboru~! :p

      Ale przejdźmy do kolejnej części Kryminalistki~! ^^
      Oczywiście, że bardzo się podoba, a zwłaszcza Aosiowi ;)
      I wszyscy myślą, że będziesz w ciąży xp Zwłaszcza mój braciszek ;)
      Ao: A ty to co? Sama się cieszyłaś, że ciocią zostaniesz ;)
      Ja: I matką chrzesną~! Obiecałeś mi :3

      O~! Na weekend będzie Zemsta ^^
      Kise: To może Kimiecchi BB dokończysz?? ^^
      Ja: Nie, to później :p A co, stęskniłeś się za Aosiem i jego...
      Kise: Kimiecchi~! >///<
      Ja: Hehehe :D

      No to- w końcu- przejdźmy do tekstu właściwego ^^

      Akina zrobi wejście smoka na komisariacie i zaczie krzyczeć "Gdzie ten debil~?!! Ahomine~!! Zapomniałeś gumki to teraz bierz odpowiedzialność~!!" XD Hehehe :D
      Ao: Połowa Tokio by ją usłyszała :p A Wakamatsu spadłby z krzesła xp

      Teraz Aosiowi żal, bo jak cię aresztuje to nici z kolejnego numerku :p
      Takao: Jedynie, że Aki-chan będzie miała chcice i na widzeniu mu pozwoli ^^
      Ja: Hahaha :D
      Akaś: I wtem wpadnie Wakamatsu i zacznie się na nich wydzierać.
      Kuroko: A tuż za nim Kagami w obronie swojej siostry.
      Niji: Ao i Akina się wkurzą i wyrzucą ich z sali, po czym będą się pieprzyć bez opamiętania~! ^^
      Kise: Akina się chyba załamuje czytając to :p
      Ao: Ja ją udobrucham~! ^^ No siostra, czytaj dalej ;)

      Aoś i Wakamatsu jak zawsze kulturalnie :p
      Ao: Ty też lubisz mu pyskować ;)
      Ja: Bo to ja~! ^^ I chyba napiszemy Ferajnę, bo mam ochotę popyskować mu :p

      Pobudka w idealnym momencie~! Xp
      Ao: Taa, Akina budzi się zawsze na gotowe śniadanie. Przed tym śpi jak zabita :p
      Kagami: I jedynie słowa "Kimie coś wstawiła" jeszcze działają xp

      Jak nie to samo~?! Jesteście sami, więc na spokojnie możesz pochodzić nago ^^
      Ao: Nie spodziewałem się, że będziesz po mojej stronie O.o
      Ja: Więc się ciesz, że mam dobry humor ^^
      Haizaki: Bo jak tego nie docenisz to skończysz pod Midorimą xp
      Ao i Midori: NIE~!
      Kagami; Jacy zgodni :p

      No i Aoś wpadł~! :p
      Niji: Na razie nie w dziecko ale wpadło :p

      2:0 dla Aosia ^^ Akina, nie daj się :p
      A Aho w wersji żeńskiej byłby lesbijką xp
      Ao: CO~! O.O
      Ja: Nie wierzę, że nie gapiłbyś się na inne cycki niż swoje xp
      Niji: Byłby bi ^^ Żeby życie miało smaczek ;)
      Kagami: On już jest bi :p
      Ao: I nikomu to nie przeszkadza :D

      I Akina została workiem kartofli xp
      Niji: Seksownym workiem kartofli ^^
      Haizaki: Phi -.-
      Niji: Oczywiście, ja wolę swojego kocurka *Całuje Haizakiego w policzek *

      Klepu, klepu, klep~! :p Ao robi kotlet XD
      Ao: Taki seksowny tyłek to warto klepać ^^

      A co do paznokci to długie- ale nie za bardzo- są fajne ^^ Oczywiście naturalne ;)
      Niji: Królowa ma śliczne pazurki ^^
      Kagami: Ciekawe jak wyglądają plecy Akashiego :p
      Kuroko: Ma śliczne paski
      Ja: Hihihi ^^
      Akaś: Jak ma się taką kocice w łóżku ;)
      Ja: Sei-chan~! *///*

      Aho~! Kobiet się nie bije~! >.<
      Ao: Ja nie chcę jej bić w taki sposób~! >.< Poklepałbym ją po tyłku ^^
      Haizaki: Właśnie~! Bo Akina nie jest taką masochistką jak Kise :p
      Kise: Co~!? O.O
      Wszyscy: *Śmiech *

      Kusi, kusi i ci nie da xp
      Ao: No taka wredna >.< W tej kwest jesteście jak siostry -.-
      Ja: :D

      Ao zachwyca się jajkiem xp
      Akaś: A Akina parówką.
      Wszyscy: *Śmiech *
      Ja: Boziu~! >.< To było dobre~! XD

      Usuń
    3. A i tak mimo wszystko nas kochacie~! ^w^
      Akaś i Ao: Prawda ^^

      To leć po pierścionek~! P
      Ao: Już ma~! ^^
      Ja: To po drugi~! Nie pogardzi ;)

      Bo lubię xp Bardzo konkretna odpowiedź ^^
      Niji: Shogo lubi...
      Haizaki: Powiedz, a będziesz miał abstynencję przez miesiąc -.-
      Niji:.... soczek z Biedronki ^^
      Haizaki: Masz szczęście

      On jest idiotą ^^
      Ao: Siostra~! >.<
      Ja: Cichaj tam :p

      Było~! Akina walnij go patelnią~! Xp
      Akaś: Po co patelnia, mam nożyczki ^^
      Ao: *Chowa się za Mukkuna *
      Mukkun: Aka-chin zostaw Mine-china~! Bo Akina będzie smutna~!
      Ja: Jakie to urocze~! :3

      Słodziak~! :3
      Ao: Ona jest moja -.-
      Ja: Moja też~! :p

      Aoś minąłeś się z powołaniem. Powinneś zajmować się aranżacją mieszkań ^^
      Ao: Przykro mi, nie rozróżniam kolorów niczym Kise :p
      Kise: Plus Aominecchi często malowałby na niebiesko :p

      Bo to miłość~! Strzała Amorka trafił w Potworka~! ---<3-->
      Kise: Potworkiem jest ten no....
      Ja: Shizu-chan~! :3
      Kise: Właśnie~! ^^
      Ja Ale Aho jest takim Koszykarskim Potworkiem xp

      Ma być mała Akina i koniec kropka~! ^^
      Ao: Dalczego~? o.O
      Ja: Bo amły Daiki już jest ^^ Śpi sobie smacznie z małym Kise :3

      Ao zboczeniec musi sobie pomacać w każdej możliwej sytuacji xp
      Haizaki: Niczym Nijimura -.- Zboczeńcy dwa
      Ao i Niji: *Szeroki uśmiech *

      Ja już rozgryzłam tą zagadkę~! ^.^ Dać Akinie lody czekoladowe i już jest kochana~! :*
      Ao: Bo uwierzę -.-
      Ja: Mnie kocha~! ^^ Prawda?? o.O

      Promocji nie da się ominąć xp
      Kise: Oj tak~! ^^

      Chórem: Kagami ma dziewczynę~?! O.O
      Kagami: No co~?!
      Kuroko: Szok.

      Hahaha~! Takao Mistrzu~! XD
      Takao: Dziękuje~! ^^
      Midori: Jak mogłeś?? -.-
      Takao: No tak uroczo wyglądałeś Shin-chaaaan~! ^^ *Wiesza mu się na szyi *

      Kise taki popularny ^^
      Ao: Komu chce się patrzeć na taką ciotą??
      Kise: Wredziol~! :p

      I jednak trzeba poczekać na małą Akinę -.-
      Takao: Ty ty Kimie-chan daj nam małą Kimie~! ^^
      Ja: CO~! O.O
      Akaś: Jestem za ^^
      Ja: Sio ode mnie~! :p

      Nie jest w ciąży, kondomy są, więc ruchajmy się całą noc~! Xp
      Ao: Piękne zakończenie~! ^^

      Oczywiście bardzo nam sie podobało~! ^w^ Pyskata Akina i zboczony Aomine to piękne połączenie~! ^w^
      Ao: Dlatego jesteśmy małżeństwem ^^

      To pozostaje nam życzyć ci droga Akino dużo weny i czasu~! ^^
      Tulimy~! :D
      I ja całuję, bo jakby wszyscy to Ao byłby mega zazdrosny xp :*
      Miłego dnia~! ^w^ <3
      #Kimie #Akashi #Tęczusie

      Kise: To co w końcu piszemy~?? o.O
      Ja: Taki nam ładny dialog wyszed, więc Ferajnę ^^
      Ao: Właśnie, bo ja muszę w końcu swoją przyszłą żonę poznać~! ^^
      Ja: Wieć bierzemy truskawki i do pracy~! :3

      PS. Pisałam w notatkach i wysżły mi 4 strony O.O Chyba rekord xp

      Usuń
    4. Rozwaliłaś mnie tym komentarzem XD Prawie płakałam ze śmiechu XD

      Kimie, miałaś wejście godne prawdziwej królowej! :D I tak wszyscy siadają wokół ciebie :D :3

      Hejka wszystkim :D *macha*
      Ja też z niecierpliwością czekam na decyzję dotyczącą pisania ^^

      Kimie, na 100% zostaniesz matką chrzestną! :3

      Kise: A ja chrzestnym?????
      Ja: Nie zastanawiałam się nad tym...
      Ao: Nie! Nasze dziecko nie będzie miało za tatę chrzestnego takiej cioty! :P
      Kise: Aominecchi, jesteś okropny >.<'

      Kimie, nie zawstydzaj publicznie Kise XD
      O, takie wejście każdy by zapamiętał! :D Niech wiedzą, że ze mną się nie zadziera! :D :P

      Załamałam się.... Czy każdy teraz będzie myślał, że mam chcicę i pieprzę się z Ao gdzie popadnie????
      Chórem: A nie??? O.O
      Ao: No właśnie, nie????
      Ja: -_- Kretyni... Taiga, pociesz mnie! *wtulu w brata*
      Ao: Akinuś no... Ale ja naprawdę chcę to dziecko... *tuli mnie*
      Ja: ...
      Nie mam zamiaru pieprzyć się w areszcie!

      Ao: To jak niby mam cię aresztować???
      Ja: Nijak :P Ao, ja już się boję, jak mnie ,,udobruchasz" XD

      Jeeeejjj! Ferajna!! *.* :3

      Ma się to wyczucie, nie? :P
      Ao, nie przesadzaj!!! Ja ci dużo częściej robię śniadanie! Poza tym każdy lubi sobie czasem trochę dłużej pospać... ;)

      No nie to samo!!! Kimie, zawstydzasz mnie *////*
      Ao, ty zboczeńcu! >.< I ty? I ty, Kimie, przeciwko mnie???
      Hehe, szykuje się MidoAo?? :P

      Jak 2:0?? O.O Muszę się bardziej postarać... :D
      U ciebie jest już w wersji żeńskiej XD

      że niby kto jest seksownym workiem kartofli??? :P Mam się czuć obrażona za ten worek, czy być dumna za tą seksowną?? :P

      Szkoda tylko, że z moich pośladków -_-
      Ja mam całkiem długie naturalne i jestem z nich zadowolona ^^ Zawsze mogę pokazać pazurki :3
      Hehe, Akaś! Takie piękne i naturalne pamiątki! :D

      Ale ja nie chcę klepania! >.<
      Ao: No weź no! Spodoba ci się! *zboczony uśmiech*
      Ja: Nie.
      Ao: Sama tego chciałaś *bierze mnie na ręce* Będzie klepanie!
      Ja: Postaw mnie na ziemi, imbecylu jeden!!!!

      Pjona, Kimie! Kolejna wspólna cecha! :D
      Ja: *//////* P-Parówką....? O czym wy w ogóle mówicie??? :P Nawet śniadania nie można zjeść w spokoju XD
      Ao: Parówka... *szepce* Paaaróóówka...!
      Ja: Zamknij się! >.<

      Ostatnio noszę dwa pierścionki ^^

      Taka odpowiedź jest zawsze dobra! :D I nie ma się do czego przyczepić! XD

      Dziękuję, Mukkun ^^ kochany jesteś :*
      Ao: *zazdrosny*

      Jestem wasza, ale pod różnymi względami! Żona Ao i bratowa Kimie :D

      Jakoś nie widzę Ao w takiej pracy XD

      no właśnie! Mała ja bedzie słodsza ^^
      Ao: A mały ja będzie zajebisty :D
      Ja: Nasze dzieci ogólnie będą zajebiste :D
      Ao: Nasze dzieci? Czyli już je chcesz??
      Ja: N-Nie! *odwraca głowę* M-Może trochę...?
      Ao: *błysk w oku* Da się załatwić! :D

      Jak kapitan był zboczeńcem, to musiało przejść na przynajmniej jednego z graczy XD

      Kurde, znasz mój słaby punkt XD Ale akurat jadłam lody czekoladowe ^^ Ao, możesz mi jeszcze dać, nie obrażę się :3 :P
      No pewnie! Czemu miałabym nie kochać bratowej??? :D :P

      Kiedyś musi ją mieć XD :D

      Hehe, chciałabym takie zdj Midosia naprawdę zobaczyć ^^ XD

      Kimie, jaka zawiedziona XD
      Jestem za pomysłem Takao! :D :D ty dasz małą Kimie, a ja małą Akinę :P

      Idealne dla Aosia XD

      *tulaaaaas*
      Mi by nie przeszkadzał buziak od każdego XD
      Ao: &gromi mnie wzrokiem*
      Ja: żartuję, głuptasie! :D
      Miłego dnia również życzę :D :*


      Jeeeeej!!!! :D Jednak Ferajna!!! <3






      Usuń
    5. Moje komentarze rozbrajają~! ^^

      Właśnie piszę Ferajnę~! Tylko zrobiłam sobie krótką przerwę ;)

      Kagami albo Himuro na chrzesnego ^^ Kise musi poczekać :p

      Ja lubię ^^ Wspólna rozrywka z Dai-chanem :3

      Kise miał rację XD To załatwimy ci przepustkę abyście mogli to robić w domciu XD

      Już 3 strony są~! ^w^

      No ja ostatnio poszłam spać o 5 rano, a wstałam o 15 xp

      Soraski~! :D Tak wyszło :p
      Możliwe, możliwe ;) Albo AoMido ^^

      Ano tak xp Ao zrobię z ciebie lesbijkę xp
      Ao: Nie~! >.< Chociaż...
      Ja: Jak zwykle niezdecydowany :p

      Być dumna za tą seksowną ^w^

      No ja muszę swoje pazurki pomalować ^^ Wczoraj zmyłam móje czarno-złote :3

      Kagami~! Ratuj Akine przed klepaniem~! xp

      Piąteczka~! ^w^
      No o parówce~! XD Hehehe :D

      Ciąg dalszy "Ao chce mieć dziecko" xp Dziewczynkę proszę =3 Ciocia Kimie kupi jej mnóstwo lalek ^^

      Tylko kapitan dobrze to ukrywa xp

      Aoś, zanieś natychmiast mojej kochanej bratowej Akinie lody~! ^^ I truskawki~! :3

      Po wakacjach się pomyśli o Maluchach xp Nie chcę mieć mdłości na plaży ;)

      Od Akasia buziaka bie dostaniesz- bo ja :p
      Od Kise też nie- bo Mine
      Od Nijiego i Haizakiego też nie- dwa przeklęte zakochańce xp
      A od reszty....
      Takao: Ja dam buzi~! *Podchodzi i całuje w policzek* :*
      Oj, Midoś będzie zazdrosny~! xp

      To ja mykam pisać dalej ;)
      Do zobaczonka~! ^^
      #Kimie

      Usuń
    6. A czy Ferajna się jeszcze dziś pokaże?? :D

      Taiga, co ty na to, by być chrzestnym?? I ty, Tatsuya?? :D

      T i T: Tak! :D
      Ja: I weź tu wybierz... -_-
      Ao: Zrobimy tak - pierwsze dziecko będzie miało czterobrwiową małpę za ojca chrzestnego, a drugie Himuro ;)
      Ja: Ty już planujesz 2 dzieci?? O.O Ja nawet w ciąży z pierwszy nie jestem XD
      Ao: Akurat w takie tematy lubię patrzeć w przyszłość ^^

      Ja w ogóle nie mam zamiaru iść do paki!! XD I nie będę ciągle robić tego z Ao!

      Nie rób z mego męża lesbijki!!! :O

      Jakoś mnie to nie przekonuje... XD

      A ja pomaluję sb jutro na niebiesko-granatowo ^^

      No właśnie! Taiga, gdzie jesteś?! I need you!

      Mam w głowie 2 parówki XD

      To dziecko przyszłe będzie miało fajną ciocię ^^ :3

      No właśnie! I wafelki do tego ^^

      Spoko, od Ao,, Taigi i Himuro wystarczy ;) O, nawet się Takao dołączył! :D

      Weny! :*

      Usuń
  2. Siemaneczko, uwalmy mleczko!!!!!!!!!!!???????!?!?!!?!?!?!!?!??!?!?!?!?!?!?!?!?!?!? :O :D :P :D Ojjj, to arcyświetniutko iż czcigodne AoKisiałki objawią się już niebawem, bowiem AoKisiałki to nie pairing, to jest po prostu styl życia :P :D :P A podziękowywuje uprzejmie, dzisiejszej nocki wyjątkowo arcydobrze mi się spało, to zapewne Twa zasługa ma szanowna Akinko :D :P :D A teraz nastała pora ażeby bez zbędnego kutaszenia przejść do treści skomentowania powyższej opowieści :D "- Bycie nago podczas seksu, a chodzenie po domu bez ubrania, to zupełnie dwie różne rzeczy, mój drogi. –" Ahahahahahahahahahhahahahahahhahahahahahahahaahaha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D Mym skromniusim zdaniem bycie roznegliżowanym podczas seksowalenia a byciem roznegliżowanym podczas normalnego funkcjonowania po mieszkanku, to w zupełności to samo :D :D :D Moi nieszanowni znajomi niestety o owym fakcie wiedzą doskonale (radzę Pani lepiej nie wnikać :P :D) :D, lecz ja i tak mam to głęboko w pale, gdyż ponieważ uważam iż nie ma nic bardziej komfortowego niż chodzenie pozbawionym jakichkolwiek części garderoby :D :P :D No co, nigdy nie widzieli zacnego doszczętnie roznegliżowanego kobiecego ciałka??????????????????????????? :O :P :D :P Ahahahhahaha, najdroższy Aominesiu, zapytujesz po co niewiastą takowe długaśne szpony paznokciowe?????????????????? :O :D A właśnie po to, by w sytuacjach kiedy wy, skutaszeni faceci, nikczemnie nam podpadniecie, bez skrupułów umieścić owe szponiska w waszych pałach :P :D :P Spokój arcyświęty gwarantowany na mega długiego okresa czasa :P :D :P Ot właśnie po to :D :P Aosiek, żółwik!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D Mnie także niemiłosiernie wkurwiają jebane kobiece humorki, oraz również me szanowniutkie mózgowie nie pojmuje takowych arcydziwniastych zachowaniów :O :O :D :P (Przykładowo, nawet zdarzyło mi się być świadkiem kiedy mój kumpel przepraszał swą niewielebną lubą za to iż.... ją przeprosił... :O :O :D I dlatego też często czuję się wyobcowana w kręgu przedstawicielek mej własnej płci :O :P :D :P ) Ojojooj Aomiecchi wspanialutki, kradzież jako działanie mające na celu unicestwienie nudy uważasz za dziwne????????????????????? :O :D To ty chyba mój drogi, mało rzeczy w swym żywocie miałeś mieć okazje ujrzeć :O :P :D Owe hobby, patrząc na dzisiejszy świat, jest całkiem normalne na tle innych arcypopierdzielonych zainteresowaniów :O :P :D Znam osobistość która kolekcjonuje..... wypadnięte ząbeczki mleczaki, swego młodszego rodzeństwa... :O :D Chociaż to jeszcze nic :D, lecz nie o to się teraz rozchodzi :D :P Aahahhahahahahahhahahaha :D Nasze czcigodne Pokolenie Ciulów na fejsbuniu :D :P Arcynieszanowny fejsubnio jest jedną z rzeczy, którymi definitywnie gardzę oraz do których pałam nieokiełznaną nienawiścią, jednakże tak czasem zastanowiuje się, jak to by owe wielmożne osobistości z KnB na tymże portalu funkcjonowały :P :D :P Zapewne w przypadku Pana Aosia takowe działanie odbywało by się w podobnego sposoba , którego Pani określiła w powyżej zamiejscowionym tekściku :D, lecz odnośnie drogiego Tetsusia to przypuszczam iż gdyż nawet w przypadku kiedy udostępniał by jakieś multimedia, to biorąc pod uwagę jego zdolności do niewidzialności :D, to nie można było by go dostrzec na fotografiach jakie by uwalał na tymże skutaszonym serwisie społecznościowym :D :P :D Ku ogólnemu podsumowanku, wszyściutko fajniutko, głównie przez częste nawiązania do scenów erosomańskich :D :P, jakie to rzecz jaśniutkeńka ubóstwiam najbardziej :D :P Z mej stronki to by było sobie na tyle, a ja lecę strzepywać z drzew badyle??????????????????????????????????? :O :P :D Cokolwiek by Pani przez owe stwierdzonko rozumowała :P :D, pożegnuje Panią serdecznie oraz pożegnanko zostawiam Ci parę miliardów ton weny i pozdrawiam ciepluteńko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D :P Do widzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D ;*** ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z pani szczęścia :D
      O! To dobrze, że się pani wyspała! :D Mi też się bardzo świetnie spało ;) :D
      Jakich ma pani obeznanych znajomych XD :D No cóż... Dla mnie to jednak trochę się różni XD :D
      Otóż to! Pazurki to tzw podręczna broń :D :D :P
      Ja to się czasem na siebie wkurwiam XD
      no normalnie Sakurai XD :D :D
      A czemuż to pani nienawidzi fb?? O.O
      Prawdopodobne XD :'D
      Dziękuję arcyserdczenie!!!!! :D <3 Pozdrowiona dla pani i pani zacnej pały!!! XD :D :P :D
      bajoooo <3 :*

      Usuń
    2. Ps. :D Zapytuje Pani dlaczemu nienawidzę fejsbunia to wypada mi na owe zapytanko odpowiedzieć :D Mam swe powody, o których mogłabym napisać elaborata na milion stron :D, aczkolwiek powiadając w WIELKIM skrócie, gardzę faktem iż obecnie opinie o danej osobie głównie wyrabiane są na podstawie ilości zebranych lajków oraz komentarzy pod fotografiami i postami :O Wkurwia mnie także wyścig na liczbę "znajomych", wkurwiają mnie człowieki uwalające co chwileczkę jakieś totalnie bezsensowne selfie lub normalne zdjęcia z równie bezsensownymi opisami, jedynie po to, ażeby się wylansować i dowartościować lajkami oraz komentarzami typa: "Ślicznie ;*" :O Jak dla mnie TO JEST CHORE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :O I dlatego też nie uczestniczę w owym, moim zdaniem kurewskim debilizmie :O :D :P Rzecz jasna, bez jakiejkolwiek obrazy dla użytkowników tegoż portala :D To już nie mój problemos, iż ludzie chcą tracić czasa na coś takiego :D :P Ahahahahhaha, a dziękuje śliczniutko :D Ma zacna pała aż stanęła z wrażenia i życzy Pani arcymiluśkiej nocki :D ;** Bajooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D ;**

      Usuń
    3. Doskonale panią rozumiem, albowiem jak czasem przeglądam swojego fb, to widzę, że niektóre posty są strasznie wkurzające, a napisy do nich dołączone są często bez sensu :/ I te niektóre komentarze też wkurwiają :C Ale ogólnie według mnie portal przydatny ^^ Dziękuję!:* BajooooS! <3

      Usuń
  3. Ohayooo!!!! :D
    Ja tam wolę "Kryminalistkę" od "Zemsty" ;p Ee...Chociaż ciekawe, co się stanie z moją Kisią.

    A co do opka... Hmm... Ja umiem tylko jajecznicę i kanapki, więc brawa dla Akiny!!! XD
    Hmm... Ale nasz Aosiek ma dylemat... Hyuga powinna już dawno w pace siedzieć xD Na szczęście Ma swój urok osobisty, który Daiki kocha :D :D
    Hahaha!!! :D Rozmowa Aosia i Wakamatsu tak bardzo ;p
    Eee... No tak Aoś... Wiemy, że chcesz seksu, ale najpierw trzeba sprawdzić jakie rzeczy wywołałeś poprzedniej nocy -.- :p
    JAK TO NIE JESTEŚ W CIĄŻY?! ;-; A już myślałam, że będę ciocią ;-;
    No, to miłego sekszania życzę, a ja już muszę kończyć ;-; Ponieważ bateria mi pada, a jestem na przystanku.

    Weny życzę, pozdrawiam i ściskam!!! :D :* <3



    Ps. Jak tam pisanie "Zbrodnii Idealnej"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohayo :D
      Miło mi, że ci się to opko podoba :D ;) Szczerze mówiąc, to też je wolę XD

      Też nie jestem mistrzynią w kuchni XD
      Ale jej na razie nie wtrącił :D ^^
      Oni tak zawsze ;P
      Gomene, zawiodłam cię... >.< ale na pewno będziesz ciocią! :D
      Dziękujemy...? XD

      Dziękuję! :* Tulaski i całuski! :*

      Na razie skupiłam się głównie na ,,Kryminalistce" , ,,Wygranej" i ,,Zemście", więc jakoś ,,Zbrodnia..." mi nie idzie... :/ Nie mam na nią na razie weny, gomene! :C Ale obiecuję, że jak tylko najdzie mnie pomysł, to od razu siadam i piszę! Nie gniewasz się, mam nadzieję? :P

      Usuń
    2. N-nie... Nie tyle zawiodła, po prostu tak myślałam, że będzie ;p
      Hehe, dziękujcie, już ją wiem, co robicie po nocach xD

      Ależ oczywiście, że się nie gniewem, tylko nastawiłam się, że może rozdział już napisałaś, a on do mnie nie odeszedł, bo ostatnio mam jakieś problemy z Google+ i HG, bo nic nowego nie chce mi sie wyświetlić :/ Tak więc weny życzę na to wszystko! :D <3

      Usuń
    3. Kiedyś będzie ;P
      Mine!!! *////* A ty niby nie szalejesz z Kise??? Poza tym nie szalejemy ciągle... *rumieniec*

      Dziękuję <3 Przyda się, i to bardzo XD :D
      Papa <3 :*

      Usuń
  4. Okieeej nie spodziewałam się że to będzie po prostu hobby! I wgl to oni są genialni, jak tak skaczą sobie do gardeł XD a i posty, posty wygrały wszystko, szczególnie ten od Takao >.< czekam na kolejny rozdział i wiesz no nie pogardziłabym "Zemstą" :D mam niedobór AoKise T.T pozdrowionka i weny ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się ciebie zaskoczyć! :D
      Takao mistrzu XD
      Pojawi się dziś ^^ Niedługo ;)
      Dziękuję :*

      Usuń