Ale nie marwtcie się, wkrótce wymyślę inną! Na razie planuję się zabrać za MuraAo, ale co tego wyjdzie- pojęcia nie mam... Tak wiem, szalona ja XD O tym paringu nie ma dużo w internecie, a szczerze mówiąc, to mnie zaciekawił..
Jeśli jakimś cudem uda mi się to napisać, to będzie dobrze XD A wy macie może jakieś konkretne zamówienie na inną historię? Jakiś one-shot mogę napisać.. ;)
_____________________________________________________________________________________
~Aomine~
Kiedy przy mnie leżał, wydawał się być
spokojny i słodki. Na co dzień jest dzikim tygrysem, którego umiem już
okiełznać, ale walka z nim jest naprawdę interesująca. Podnieca mnie. Sprawia,
że chcę więcej. Zabawne, bo kiedyś sądziłem, że tylko duże cycki potrafią
wywołać u mnie takie emocje. Jak widać tylko ta bestia potrafi mnie zaspokoić.
Powiedziałem mu kiedyś, że jest dla mnie najlepszym przeciwnikiem. To prawda.
Naprawdę dobrze mi się z nim gra. Jednak on ogólnie jest najlepszy. Nie tylko
na boisku. Jest najlepszą rzeczą, jaka mi się do tej pory przytrafiła.
Nieziemskie szczęście. Prawdziwa miłość. Może to i głupio brzmi z ust kogoś
takiego jak ja, ale taka jest prawda. Nie umiałem sobie nawet wyobrazić lepszej
drugiej połówki. A nie… W sumie to potrafiłem. Wizja Kagamiego z cyckami
wyglądała naprawdę imponująco, lecz to tylko moja wyobraźnia. Kocham go
takiego, jakim jest. Uf, cudem mi to przez gardło przeszło. Już myślałem, że
się uduszę. Ech, czego to się nie robi dla swojego kochanka?
Obudziłem się pierwszy, co bardzo mnie
zaskoczyło. Należę do śpiochów, których trzeba niemalże siłą zwalać z łóżka, a
tu proszę… Jednak to, że mój sen skończył się wcześniej, nie znaczy, że
opuściłem łóżko. Wręcz przeciwnie. Mocniej wtuliłem się w Taigę, który mruknął
coś pod nosem, ale po chwili głośno westchnął. Mój tygrys… Tylko mój. Nie
chciałem, by ktoś nam tym razem przeszkodził, więc sięgnąłem na szafkę, gdzie
Kagami odłożył telefon, a po chwili wyłączyłem jego komórkę. Prawdopodobnie
mnie za to później opieprzy, ale trudno. Chcę z nim spędzić cały dzień. Olać
szkołę, trening, Momoi, sprawdzian z matmy… Kagami ważniejszy. Najważniejszy. Jeżeli
ja powiedziałem coś takiego, to znaczy, że naprawdę mi na kimś zależy. Ten
kretyn ma niezłego farta, że padło na niego. Do tej pory moje serce zajmowała
koszykówka. Teraz połowę miejsca zajmuje Taiga. Pokochałem go tak, jak kosza.
Nie, pokochałem go mocniej. I nie chcę przestać kochać. Pragnę, by zawsze ze
mną był.
Poczułem, jak Kagami zaczyna się wiercić. Oho,
tygrysek zaraz otworzy oczy…
- Dzień dobry, kochanie – pocałowałem go w
policzek. Zaraz sam będzie błagał o więcej, wystarczy chwilę poczekać…
- Tia… - ziewnął. – Przestań się do mnie
kleić! – warknął nagle, próbując wstać z łóżka.
Popchnąłem go z powrotem na pościel,
przygniatając jego nadgarstki do poduszki.
- E, okresu dostałeś? – spytałem ze
zdziwieniem. – Przecież wczoraj był świetny wieczór, więc co cię ugryzło?
- N-No właśnie to wczoraj… - szepnął. – Oboje
jesteśmy facetami! Nie czujesz się ani trochę skrępowany?!
- Nie, czemu miałbym się tak czuć? Kocham cię,
a seks z tobą to czysta przyjemność.
Chciał coś
powiedzieć, ale zamknął usta, gapiąc się na mnie. Cholera… Czemu te idiota musi
tak na mnie działać?
Pochyliłem się nad nim, całując go namiętnie w
usta. Zamruczał chicho, wpuszczając mój język do środka. Czemu cię tak kocham,
Taiga? Czemu akurat ty? Cóż, podobno miłość nie wybiera…
- Zaraz, która godzina? – spytał nagle Kagami,
przerywając pocałunek. No, tygrysie! Nie przerywaj!
Wziął telefon do ręki, a gdy zobaczył, że jest
wyłączony, zmarszczył gniewnie brwi i spojrzał na mnie z chęcią mordu wypisaną
na twarzy.
- WYŁĄCZYŁEŚ MOJĄ KOMÓRKĘ?! – ryknął. Aż
musiałem uszy zatkać. Jak przez niego ogłuchnę, to gorzko pożałuje!
- Jak raz nie pójdziesz do szkoły, to się
chyba nic nie stanie, nie? – pomasowałem obolałą głowę. Jak chce, to potrafi
wrzasnąć…
- Nie możesz tak bezkarnie dobierać się do
mojego telefonu, idioto!
- Dobierać to ja się będę do ciebie –
mruknąłem, całując jego szyję. – Chciałem ci po prostu…
Nie zdążyłem dokończyć, gdyż ten kretyn
najpierw przywalił mi w bok, a później znalazł się nade mną ze wściekłym
wyrazem twarzy.
- Nigdy więcej tego nie rób- wysyczał. –
Nigdy.
Wpił się
gwałtownie w moje usta. Zaraz, zaraz… Nie rozumiem. Chce mnie ukarać, czy
sprawić mi przyjemność? Eh, jednak go jeszcze nie rozgryzłem.
- Przez ciebie boli mnie tyłek – powiedział
nagle, przerywając całowanie mojej szyi.
- To chyba znaczy, że… - zacząłem z pewnym
siebie uśmieszkiem.
- Teraz ci się odwdzięczę – dokończył.
Uśmiech momentalnie zszedł mi z twarzy. Mam
być uke?! Mówiłem mu już, że się nie nadaję na bycie na dole! Jestem na to zbyt
zajebisty! To JA mam pchać, nie on! W dodatku nikt nigdy mnie nie pchał… Nie
wiem, jakie to uczucie… A pewnie boli…
- Naprawdę nie musisz… - zaśmiałem się
nerwowo.
- Och, ale chcę ci podziękować – uśmiechnął
się złośliwie. – Czyżby wielki Aomine Daiki się bał?
- Ja się niczego nie boję, głąbie! –
krzyknąłem.
- W takim razie obróć się na plecy albo ci w
tym pomogę.
- Nie mam zamiaru spełniać twoich erotycznych
zachcianek – prychnąłem.
Poczułem,
jak Kagami mocno zaciska swoje ręce na moich ramionach. Chwilę później leżałem
już na brzuchu, ale nie mam pojęcia, jak to się stało. Kurwa… Jak chce, to
potrafi postawić na swoim.
- Taiga! – krzyknąłem. – Złaź ze mnie! Nie
chcę być uke! Taiga!
- Spokojnie, trochę poboli, za jakiś czas
przestanie, kochanie – Ostatnie słowo wyraźnie zaznaczył. Skurwiel jeden,
myśli, że może mnie przedrzeźniać?!
Szarpanie
się w niczym mi nie pomogło. Tylko wzmocnił uścisk i wbił mi paznokcie w skórę.
Cholera, nieźle wpadłem…
Poczułem coś zimnego i lepkiego w swoim
odbycie. Wlał mi tam oliwę?! No w sumie będzie mniej boleć, ale… To ja mam być
na górze!
- Taiga – jęknąłem. – Zamień się w tej chwili.
- Też chcę cię okiełznać, bestio – Pocałował
mnie w szyję, tym samym sprawiając, że na sekundę zapomniałem o całym świecie.
I to był mój kolejny, poważny błąd. Kiedy byłem zajęty myśleniem o jego ustach
na swoim uchu, zaczął we mnie wchodzić.
- Aaałł! – krzyknąłem. Nie sądziłem, że jego
penis jest taki gruby…
Wcisnąłem twarz w poduszkę, a dłonie
zacisnąłem na kołdrze. Boli! Tyłek mnie strasznie piecze! Zabiję go za to…
Zabiję.
Jęknąłem, gdy zaczął się poruszać. Zacisnąłem
zęby i wydałem z siebie kolejny jęk. Zrobił to bez żadnego przygotowania. Drań
jeden, ja starałem się, by go jak najmniej bolało, a on co?! W taki sposób mi
się ,,odwdzięcza”?! To chyba jednak kara za wyłączenie tego cholernego
telefonu…
Ał! Boże, jaki on jest gruby… Albo ja jestem
wyjątkowo ciasny.
- Rozluźnij się, kochanie – wymruczał do
mojego ucha.
- Kretyn – sapnąłem.
Muszę jednak przyznać, że po niedługim czasie
zaczęło mi to sprawiać przyjemność. Oboje doszliśmy, a po chwili usłyszałem
jego ciche westchnięcie. Ułożył się obok mnie i położył mi rękę na głowie.
- Ciasny jesteś – skomentował. – Ale i tak
było bosko.
Przekręciłem się na plecy i złączyłem nasze
usta w pocałunku. To chyba miała być kara, ale pomieszana z przyjemnością…
Przynajmniej ja tak to odczułem.
- Idę zrobić śniadanie – Odezwał się i założył
bokserki.
Chciałem wstać, ale ból tyłka był tak duży, że
natychmiastowo padłem z powrotem na łóżko. Kurwa… Chyba przez najbliższe kilka
dni będę miał problemy z siedzeniem. A niech cię, Taiga… Tak mnie załatwić.
Uśmiechnąłem się pod nosem. Związek z nim
zapowiada się interesująco. Najpierw ja byłem w nim, potem on we mnie… Jednak
wolę być seme. Tak będzie bezpieczniej dla mojego tyłka. I górowanie sprawia mi
więcej satysfakcji. Nie żebym narzekał, bo to było przyjemne, ale pełnienie
roli uke nie jest dla mnie.
- Czyżbyś nie mógł wstać? – zaśmiał się Taiga,
wchodząc do pokoju. Niósł ze sobą tacę, na której były dwa talerze wypełnione
naleśnikami. Um, chyba opłacało się posiedzieć w łóżku. – Dostaniesz jak się
ubierzesz!
Z ogromnym trudem wstałem z materaca. Złapałem
się za pośladki i jęknąłem.
- Może jednak trochę przesadziłem…? – mruknął
Taiga.
- Trochę? TROCHĘ?! – krzyknąłem. – Ty
przynajmniej możesz normalnie chodzić! Następnym razem to ja ci się
,,odwdzięczę”, kretynie! Poczekaj no, niech tylko ból mi przejdzie…
Cudem jakimś udało mi się założyć bokserki. Mówię
wam, pieczenie było straszne.
- Idź weź ciepły prysznic – poradził mi
Kagami, gdy skończyliśmy jeść. – Powinno pomóc.
- No normalnie dobra wróżka z ciebie –
prychnąłem.
Tego dnia nasz związek się pogłębił. I to
dosłownie. Chciałem spędzić z nim cały dzień, to spędziłem. Wprawdzie ciągle
leżałem w łóżku lub na kanapie, ale to szczegół. Tyłek mnie tak bolał, że nawet
za sto pornosów nie wyszedłbym na dwór. Ale to miało też swoje plusy. Taiga się
mną zaopiekował, zrobił coś dobrego do żarcia, obejrzeliśmy mecz koszykówki… W
sumie to całkiem fajnie spędziłem z nim czas. Brakowało tylko naszego
one-on-one. On też sobie odpuścił, bo nadal odczuwał skutki uboczne naszej
,,zabawy”. Nocowałem u niego częściej, co w ogóle mu nie przeszkadzało. Ech, on
jest moim największym szczęściem.
Jesteśmy razem od sześciu lat. Zostałem
policjantem, on wybrał zawód strażaka. Kosz nadal jest naszą pasją, ale nie
poświęcamy jej tyle czasu co kiedyś. Mamy wspólne mieszkanie (oczywiście łóżko
też), dobrze się dogadujemy, regularnie się kochamy… Jednym słowem jest
zajebiście. A wiecie co jest najśmieszniejsze? Tetsu okazał się być gejem. Jego
związek z Akahim ujawnił się na koniec liceum. Jakie było moje zdziwienie, gdy
zobaczyłem ich w szatani rozebranych do połowy i całujących się! Szok do końca
życia. Mówię wam, takiej traumy nigdy nie zapomnę. Wprawdzie sam całuję się z
chłopakiem, ale jednak to było mocno zaskakujące. Zwłaszcza, że nigdy bym nie
podejrzewał akurat tej dwójki o pedalstwo… Już prędzej oskarżyłbym o to Kise.
A, jeszcze jedna, ważna informacja- to ja
jestem częściej seme, ale zdarzają mi się dni dobroci dla tygryska, kiedy
pozwalam mu dominować. Uwierzcie, związek z nim to czysta przyjemność. W życiu
bym sobie nie podarował, gdybym pozwolił mu odejść. Spotkało mnie wielkie
szczęście.
___________________________________________________________________________________




Daikuś został pokrzywdzony... Płakam, a przy okazji zwijam się ze śmiechu.
OdpowiedzUsuńKolejna poprawa humoru... i to przed poniedziałkiem :(
Czytam kawałek, śmiech, czytam dalej, śmiech, czytam końcówkę i... próbuję wstać z podłogi. Miszczu ^^
Czekam *-* ~ Osama
Ach, dziękuję ^^
UsuńFakt, jutro już szkoła :C Cieszę się, że tym poprawiłam ci humor :D
E, Daiki wcale nie został aż tak skrzywdzony XD
Aż tak cię rozbawiłam?? :D Dziękować :*
Postaram się sprężyć, to może niedługo coś mi wyjdzie XD ;)
Jeszcze raz arigatou <3
Łohoho... Tak, to ja się już dawno nie uśmiałam :D
OdpowiedzUsuńCzytam... czytam, i nagle śmiech... Zaraz znowu czytam... I znowu śmiech. A na sam koniec o Akashu i Tetsu to leżałam na podłodze xD
Bardzo fajny pomysł na "odwdzięczenie się". Biedna dupa Aosia xD Ale w sumie to Kagamiś też miał coś w dupie.. Co chyba do najzwyklejszych czynności jego dnia nie należy. Noo... w sumie o od teraz należy xD
Dodam jeszcze, iż bardzo fajny pomysł na zastosowanie " sześć lat później"
Naprawdę bardzo mi się podobało.
Żegnam szanowną Panią i duuuuużo weny na AoMurka życzę! Oczywiście na inne opowiadanie także weny życzę, żeby nie było ;D
Dziękuję, dziękuję :D Bardzo się przyda ;)
UsuńWITAMMM GORRRĄĄĄĄĄCCOOO!!! :D Na wstępie powiem iż proszę wybaczyć za moją małą aktywność komentatorską Pani zacnych opowiadań, gdyż czasem po prostu i zwyczajnie zabraknie mi czasa na pozostawienie za sobą śladu :O Jednakże śledzę na bieżąco każdy Twój szanowny wpis i wciąż czekam na więcej :D Co do rozdzialiku, z jednej strony to me serducho dzikie się smuci iż to już ostatnia część tejże wielebnej historii, która urzekła mą duszyczkę w bardzo pozytywny w swej skromnej istocie sposób :D Aominecchi Uke :D Mówiąc szczerzę, ten najdroższy i najukochańszy idiota za nic w świecie nie pasuje mi na uke, lecz czego to się nie robi dla swego ukochanego Taigusia :D (bądź też, czego to się nie robi za karę :P ) Akasz i Tetsu? Nie wiem dlaczego do mózgowia mego nasuwają się dziwne na swój sposób wnioski... :D Cóż, nawiązując do tego, to współczuje wielebnemu Kurokocchiemu bólu dupy i radze mu po cichutku, ażeby uważał nieco na Akashiego bo jak zacznie świrować z nożyczkami to jeszcze mu pałe utnie i tyle z niego będzie :O (A co jak by kiedyś Tetsu zapragnął być na górze? :O ) Dobrze a więc ujarzmiam już te swe arcydziwne teorie i na zakończenie pozdrawiam uroczyście ≧◠◡◠≦✌
OdpowiedzUsuńDziękuję wielce Szanownej Pani za ten przemiły komentarz, który sprawił, że na mej twarzyczce pojawił się szeroki uśmiech :D
UsuńCo do rozdziału szanownej facetki.. Przeczytałam i chciałam skomentować, ale się nie udało :( Nie wiem czemu, po prostu komentarz nie chciał się napisać :C Tak więc nadrobię to szybko teraz ^^ :
Nie ma to jak wspólna kąpiel w wannie :D I ta pomarszczona skóra... XD
Ja też chcę jechać z nimi na wakacje!! Może znjadzie się jedno wolne miejsce dla mej skromnej osóbki...? Nie? Trudno, i tak z nimi pojadę oczami wyobraźni XD
Nie chcę się tu rozpisywać, ale podsumuję to jednym słowem: zajebisty :D Tylko pogratulować takiego zacnego pomysłu ;)
Również przesyłam uroczyste i przy okazji gorące pozdrowienia :D <3
Hahaha, dziękuje przeuprzemie i pięknie za Pani czcigodną opinię i w takim razie proszę wybaczyć iż mój nieposkromiony blog robił takie problemy z dodawaniami komentarzów :O :D Idę sobie z nim teraz poważnie porozmawiać oko w oko i kategorycznie zakaże mu takowych absurdalnych zachowań :D :P Ojojojojoj, to mi się porządna grupka na te wakacje zebrała :O nie daje gwarancji że zmieścicie się z nami na kwarterze, ale zawsze możecie spać na plaży :P ^_^ Więc ciesze się arcybardzo że się Pani podobało :D :3
UsuńMogę spać nawet na plaży, wezmę śpiwór, ciepły koc i poduszkę XD Ale zawsze morze, piękne widoki.. :D :P
UsuńZdecydowanie wolę, kiedy to Kagami-kun jest uke .-. I o matko! To skończyło się tak bardzo kochanie. W sensie te dwa ostatnie akapity. *ona nadal uwielbia, kiedy Ahomine nazywa Kagamiego tygryskiem* No czy to nie jest urocze? OwO W ogóle ja tu tylko czekałam na miłość, a tu tylko dwa seksy *tak się to odmienia? Nieważne* w całym opku. To jest skandal! Ta zniewaga krwi wymaga! Mam nadzieję, że tam dalej będzie coś jeszcze z tą dwójką ^w^ *ona zdecydowanie zbyt bardzo ich polubiła**Ahomine może być tylko z Kise, a Kagami tylko z Kuroko!**no trudno ^^* Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTeż wolę Taigę na dole ;P Ale są wyjątki xD
UsuńPozdrowienia! ;)